Miłość po włosku

?Czyli tak: zakochałam się w chłopaku, z którym się nie całowałam, a zdążyłam całować się już z trzema, przy czym w żadnym nie jestem ani odrobinę zakochana! Tak być nie może. Nie, mowy nie ma. Dosyć, nie pocałuję już ani jednego więcej, przynajmniej dopóki? No, lepiej nie wyznaczać sobie celów, których nie sposób zrealizować. Dopóki? dam radę! Właśnie, tak jest już lepiej, o wiele lepiej.?



To fragment pamiętnika głównej bohaterki. Ma czternaście lat i nazywa się Carolina, chociaż wszyscy mówią na nią Caro. Mieszka w Rzymie i uwielbia spędzać czas z przyjaciółkami Clod i Alis. Ostatni rok szkoły zmienił ją nie do poznania. Babcia mówi, że staje się doroślejsza, bardziej kobieca lub dziewczęca. Możliwe? Chciałaby wrócić do wielu chwil i miesiąc po miesiącu pokazywać, jak wyglądało jej życie przez ten szalony rok, zanim zdecydowała się pogodna i zakochana, że dziś będzie się z Nim kochać. Chce wam opowiedzieć o tym, jak ta decyzja w niej dojrzewała.

W domu Caro widzi skłóconych rodziców. Mama ? wciąż zapracowana, jednak dobra i zawsze chętna do pomocy dzieciom. Ojciec ? wybuchowy, despotyczny. Wzorzec prawdziwej miłości czerpie od dziadków, którzy, pomimo wielu lat spędzonych razem, wciąż okazują sobie czułość. Przy tym zawsze mają czas, aby porozmawiać. Jest też brat zwany Rasty James, w którego wpatrzona jest młodsza siostra. Odważny, potrafi sprzeciwić się woli ojca, zrezygnować ze studiów medycznych i spróbować swoich sił w pisarstwie. Oprócz tego Alessandra, starsza siostra, z którą bohaterka nie potrafi znaleźć wspólnego języka. W każdej postaci zaś szuka oparcia, znalezienia właściwej drogi, rad i pomocy jak żyć.

Federico Moccia jest bardzo popularnym pisarzem, autorem bestsellerowych powieści (?Trzy metry nad ziemią?, ?Tylko ciebie chcę?, ?Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie?). Swoją nową książkę kieruje do nastolatek, uczących się dopiero miłości lub tych niekoniecznie niewinnych. Ich świat kręci się wokół coraz nowszych gadżetów, imprez oraz chłopaków. Od nieśmiałych zauroczeń, przez prawdziwe uczucie, aż po wyrachowany seks. Uzależnione od MSN-a, komórki oraz muzyki z iPoda. Wciąż pragnące coś udowodnić i marzące, by wreszcie mieć tyle lat, by móc decydować, o której wróci się do domu. Jest to zdecydowanie lektura dla młodszych czytelniczek, które wciąż mają naście lat. Za to wszystkie kobiety, idąc za modą, którą zapoczątkował autor, mogą przypiąć kłódkę do mostu miłości w swoim mieście i całując się z wybrankiem serca, wrzucić do rzeki jedyny kluczyk?

Iwona Kusiak
(iwona.kusiak@dlalejdis.pl)

Federico Moccia, ?Amore 14?, Muza SA, Warszawa 2010


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat