„Miniaturzystka” to debiutancka powieść Jessie Burton, urodzonej w Londynie pisarki i aktorki, absolwentki uniwersytetu w Oksfordzie. Inspiracji do napisania intrygującej już od samego początku historii dostarczyła autorce wizyta w Rijksmuseum i jeden z jego cennych zabytków: domek dla lalek Petronelli Oortman, wykonany przez nieznanego twórcę pod koniec XVII wieku. Fascynacja postacią autentycznej mieszkanki Amsterdamu i posiadaną przez nią miniaturą sprawiła, że Burton postanowiła przenieść je na karty swej powieści i uczynić opowieść bardziej wiarygodną.
Historia jest niezwykła, choć zaczyna się niepozornie. Osiemnastoletnia Nella Oortman w miesiąc po tym, jak poślubiła kupca, Johannesa Brandta, pełna nadziei i gotowa na nowe życie, opuszcza swoje rodzinne strony, by zamieszkać w Amsterdamie. Z chwilą, gdy otwierają się przed nią drzwi domu Brandta, zmienia się wszystko. Pryskają marzenia o byciu panią domu i wierną towarzyszką męża. Siostra Johannesa, Marin, nie traktuje planów Nelli poważnie, od początku oschle obchodzi się ze szwagierką, nie zdradzając żadnych oznak sympatii. Również zachowanie służby wprawia młodą mężatkę w osłupienie. Cornelia zdaje się wiedzieć więcej, niż pozostali domownicy i ta świadomość objawia się u niej zaskakującą pewnością siebie. Z kolei Otto staje się nad wyraz milczący, co wprawia Nellę w zakłopotanie. Bardziej zaskakujące jest jednak zachowanie Johannesa. Mąż nie poświęca Nelli zbyt wiele uwagi, nie odwiedza żony w sypialni, by dopełnić małżeńskiego obowiązku. Sfrustrowaną i zawiedzioną małżonkę obdarza natomiast wyjątkowym prezentem. Nella otrzymuje w darze domek dla lalek – replikę domu Brandtów. Jej jedynym zajęciem będzie umeblowanie domku, więc zatrudnia rzemieślnika, który wykona na zamówienie miniaturowe meble. Zlecenia podejmuje się tajemnicza miniaturzystka, pozostająca z Nellą jedynie w kontakcie listownym. W krótkim czasie owa „znajomość” znacząco wykroczy poza zwykłe wykonanie zamówienia. Tajemnicza kobieta zdaje się znać mieszkańców domu lepiej, niż ktokolwiek inny; odkrywa ich słabości i potrafi przewidzieć przyszłość. Fascynacja, jaką Petronella darzy jej talent, przerodzi się w strach. Nella za wszelką cenę zapragnie więc odzyskać władzę nad swoim życiem i rozwiązać zagadki, które wciąż się przed nią piętrzą.
Autorka kreśli przed czytelnikiem barwny, bogaty w detale obraz siedemnastowiecznego Amsterdamu. Odmalowuje portret miejskiej społeczności i środowiska kupieckiego. Poruszając się wraz z bohaterami po uliczkach miasta, zaglądając z nimi do kupieckich domów, poznajemy elementy ówczesnej kultury, niemalże czujemy klimat miejsc i atmosferę dawnego Amsterdamu. Od samego początku wyczuwamy chłód nadchodzącej zimy, zapadamy się w mrok wypełniający pokoje i korytarze domu. Elektryzuje nas napięcie pomiędzy postaciami obdarzonymi niebanalnymi charakterami. Na tajemniczy nastrój wpływają także wszechobecne szepty, niedomówienia i ukradkowe spojrzenia bohaterów. Wraz z Nellą próbujemy okiełznać świat, który tylko z pozoru wydaje się poukładany i stabilny. Widzimy, jak pełne wyrzeczeń może być życie kobiet walczących o uznanie i swoje marzenia. Obserwujemy, jak pełna dziewczęcego wdzięku i nieśmiałości mężatka, staje się zdecydowaną i gotową na wszystko kobietą, a jest to o tyle trudne, gdyż nad losem bohaterki „czuwa” nieznana siła. Przejęcie kontroli nad swoim życiem okazuje się nie lada wyzwaniem.
Książka i talent Burton zasługują na pełne uznanie. Nie dziwi więc fakt, że powieść zyskuje coraz większą popularność. Z niecierpliwością czekać będę na kolejne dzieła.
Patrycja Zielińska
(patrycja.zielinska@dlalejdis.pl)
Jessie Burton, Miniaturzystka, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2014.
Komentarze