„Minimalizm daje radość” to publikacja napisana przez Francine Jay, zadeklarowaną, szczęśliwą i wyzwoloną minimalistkę, która propaguje swój styl życia.
Jak się odnaleźć w zwariowanym świecie pełnych reklam i obietnic bez pokrycia? Jak się wyzwolić i być człowiekiem szczęśliwym, niezależnie od posiadanych dóbr? Na te i wiele innych pytań odpowiada ta książka.
W „Minimalizm daje radość” Francine Jay przekonuje, że do życia potrzebujemy bardzo niewiele: schronienie, ubranie, wodę, jedzenie i naczynia. Wszystkie posiadane rzeczy powinny być przede wszystkim użyteczne, ewentualnie wzbudzające emocje, które mają dla nas wartość sentymentalną. Pozostałe posiadane przedmioty najprawdopodobniej zostały uzbierane w pogoni za dobrami konsumpcyjnymi.
Francine Jay przekonuje, że warto jest się skupić na tym, co mamy, a nie na tym czego nie posiadamy. Autorka daje rady jak uporządkować swój dom, odzyskać życiową przestrzeń i stać się człowiekiem niezależnym od dóbr. Jay pisze też o sposobie na katalogowanie i kontrolowanie swoich rzeczy, bowiem nadmiar hamuje kreatywność, a w życiu gości chaos.
Książka „Minimalizm daje radość” znakomicie podsumowuje zalety minimalizmu oraz podkreśla pozytywne zmiany dla świata, planety i przyszłych pokoleń. Przyznam, że jako osoba teoretycznie niepodatna na wpływy reklam nie uważałam swoich decyzji i zakupów za nadmiernie konsumpcyjne, jednak publikacja Francine Jay uświadomiła mi wiele rzeczy, o których nie miałam pojęcia wcześniej. Po przeczytaniu „Minimalizm daje radość” zaczęłam robić generalny porządek w swoim pokoju - a wydawało mi się, że sprzątałam przed świętami - i znalazłam w nim sporo rzeczy do oddania dla innych. Z czystym sumieniem polecam wszystkim, dążącym do uporządkowania swojego otoczenia i codziennego życia.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
Francine Jay, „Minimalizm daje radość”, Warszawa, MUZA SA, 2016
Komentarze