„Misfit” — recenzja

Recenzja książki „Misfit”.
Leslie i Skid to para dwóch nastoletnich i zbuntowanych przyjaciół. Chłopcy mają wspólne plany i marzenia oraz zawsze mogą na siebie liczyć.

Pewnego dnia wpadają w poważne tarapaty, oddalając się z rodzinnego miasta. Czy jest coś co może zakończyć tę niesamowitą przyjaźń?

Wyobraźcie sobie, że macie naście lat. Jesteście zbuntowani i wierzycie jedynie w swoje idee. Macie własne plany i marzenia. A do tego zgraną paczkę znajomych, na którą w każdej chwili można liczyć. Świat należy do Was — tak, to pewnie za dużo powiedziane, bo byłoby zbyt idealne. Ale warto marzyć. Każdy ma przecież jakieś swoje problemy, skrywane tajemnice, czy niekiedy bolesną przeszłość. Tacy są właśnie bohaterowie „Misfit”, książki po którą sięgnęłam z ciekawości, bo chciałam poznać historię dwójki niesamowitych przyjaciół.

Leslie to długowłosy blondyn z uwielbieniem noszący spodnie z dziurami. Chłopak wygląda na zbuntowanego, ale w głębi duszy jest bardzo wrażliwy i łatwo go zranić. Bardzo cierpi z powodu odejścia ukochanej Natalie. Ponadto jego relacje w rodzinnym domu na pewno nie należą do szczególnie zacieśnionych. Skid to z kolei długowłosy brunet, który marzy o karierze w zespole rockowym. Chłopak uwielbia żartować i jest bardzo śmiały w kontaktach z innymi. Sprawia wrażenie beztroskiego, ale takim nie jest. Śmierć matki pozostawiła w jego psychice ślad na zawsze. Z ojcem — alkoholikiem i agresorem — nigdy nie znalazł żadnego wspólnego tematu.

Chłopcy zawsze byli kreatywni w znajdowaniu rozwiązań dla wielu sytuacji, a marzenia były dodatkowym motywatorem. Jednak okoliczności tych dwóch przyjaciół szczególnie komplikują się, kiedy w dniu własnego koncertu umiera Jake, ich dobry kolega, jednocześnie świetny i uwielbiany muzyk. Śmierć chłopaka pozostawia wiele zagadek, a przede wszystkim jest wielkim zaskoczeniem. Policja wątpi w wersję samobójstwa. Leslie i Skid postanawiają opuścić rodzinne miasto, stając się głównymi podejrzanymi w sprawie.

W „Misfit”, jak w typowej literaturze new adult poruszana jest tematyka dorastania, usamodzielniania się, relacji w grupie młodych ludzi. Z zaciekawieniem śledzi się losy bohaterów i kibicuje się im nawet wtedy, kiedy wpadają w niezłe tarapaty. Autorka Kamila Głowacka w świetny sposób ukazała przyjaźń nastolatków, niezależną od zewnętrznych okoliczności. Na pewno można tutaj także dostrzec pewne elementy przestrogi dla młodych ludzi — aby nie popełniali błędów podobnych do literackich bohaterów. W publikacji pojawia się też trochę humoru, który sprawia, że życie bohaterów nie przybiera tylko jednego koloru.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Głowacka Kamila, „Misfit”, wyd. Novae Res, Gdynia 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat