Mistrzyni intryg

Recenzja książki "Cesarzowa".
Kobieta, która sięga po niemal niczym nieograniczoną władzę może być niebezpieczna. O tym , jak bardzo, uświadamia „Cesarzowa” Pearl S. Buck.

Tz’u Si, tytułowa cesarzowa, jest postacią autentyczną. Na Tronie Smoka zasiadała w latach 1862-1908. W czasie tym Chinami targały liczne niepokoje, dlatego też tak potrzebne były rządy silnej ręki. A Tz’u Si z pewnością należała do kobiet silnych, władczych i wprost urodzonych do rządzenia. Tak też opisuje ją Pearl S. Buck, choć „Cesarzowa” jest powieścią, a nie dokumentem.

W „Cesarzowej” losy władczyni Chin śledzimy od samego początku – a więc od momentu, w którym staje ona do swoistego castingu na cesarską konkubinę. Jasna wizja własnej przyszłości i podporządkowanie wszystkiego osiągnięciu wyznaczonego celu czyni młodziutką Orchideę (późniejszą cesarzową Tz’u Si) kobietą nietuzinkową i niebezpieczną dla swej kuzynki, cesarskiej małżonki. Młoda konkubina bardzo precyzyjnie i cierpliwie realizuje swój plan zdobycia najwyższych zaszczytów i stania się panią świata. A tak wysoką pozycję mógł jej zapewnić jedynie Tron Smoka.

„Cesarzowa” to przede wszystkim portret kobiety, której nie można odmówić wielkości. Pearl S. Buck idzie jednak znacznie dalej w narracji, budując Tz’u Si niemal literacki pomnik. Przypisuje ona cesarzowej tak wiele pozytywnych cech, poczynając od mądrości poprzez przenikliwość, spryt a na niezłomnej woli i konsekwencji kończąc, że nawet jej wady zdają się być przejawem wielkości cesarzowej. Gdyby nie częstotliwość pochwał i pozytywnych epitetów o głównej bohaterce, można byłoby założyć, że Pearl S. Buck zależało jedynie na oddaniu klimatu cesarskiego dworu z przełomu XIX i XX wieku, kiedy to panujący był niemal równy bogom i nikt nie śmiał negować jego wielkości.

W „Cesarzowej” oprócz zapisu dziejów Tz’u Si wyczytać można także opowieść poboczną, ale nie mniej intrygującą. Splata się ona nierozerwalnie z losami głównej bohaterki, ale też momentami Pearl S. Buck pozwala jej żyć własnym życiem. Wątek pałacowych intryg, formujących się obozów zwolenników lub przeciwników władcy, nadaje całej powieści nieco pikanterii i mroczności. W cesarskich pałacach rządzą reguły korupcji, przekupstwa, wkupywania się w łaski eunuchów i służby. Bo choć Chinami cesarzowa mogła rządzić niemal niepodzielnie, to w pałacowych murach uzależniona była od opłacanych szpiegów, którzy gotowi jej byli donieść o każdym rodzącym się nieposłuszeństwie i spisku na jej życie. Misterne sieci intryg i wiecznej gry pozorów czynią z tego hermetycznego pałacowego świata scenę, na której każdy zdaje się grać co najmniej podwójną rolę, a Tz’u Si staje się mistrzynią w wykrywaniu obcych i knuciu własnych intryg.

„Cesarzową” czyta się płynnie i z niesłabnącym zainteresowaniem, choć to raczej powieść statyczna, bez wartkiej akcji, dynamicznych bohaterów, mimo że wydarzenia ówczesnych Chin sugerowałyby coś wprost przeciwnego. „Cesarzowa” jest o cesarzowej i jako taka pozwala czytelnikowi zagłębić się w umysł, poznać motywy i uczucia towarzyszące każdej decyzji wydawanej przez Tz’u Si. Aby przekonać się, jak wiele trzeba poświęcić, zaspokajając pragnienie władzy, z pewnością trzeba sięgnąć po książkę Pearl S. Buck.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Pearl S. Buck „Cesarzowa”, MUZA SA, Warszawa 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat