W książce nie brakuje również innych wątków. Całość rozgrywa się w Anglii w XX wieku. Tajemniczy człowiek znany ze swoich ciemnych interesów kontaktuje się z osobami, które mogą mu pomóc w realizacji jego odważnego planu - kradzieży klejnotów koronnych. Plan musi być misterny i precyzyjnie wykonany, ponieważ znajdują się one w londyńskiej Tower, jednym z najlepiej strzeżonych miejsc w Anglii.
Czy brawurowy plan kradzieży klejnotów królewskich może się powieść? Kto miałby brać w nim udział i jakim kosztem? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie na kolejnych stronach kryminału „Brama Zdrajców.” Nie brak tutaj też tajemnic, romansu i małych skandali. Niektóre sekrety będą musiały wyjść na jaw, pomimo że są chronione tak dobrze, jak klejnoty w londyńskiej tower.
Akcja rozgrywa się spokojnie, z typowym angielskim opanowaniem. Nie brak jej jednak dynamiki, lektura jest wciągająca i trzyma w napięciu. Edgar Wallace zadbał też o to, by postaci nie były jedynie tłem do historii. Bohaterowie są interesujący i mają bogatą przyszłość, która mogłaby dostarczyć tematów do kolejnych powieści. Występują tu między innymi różni jak dzień i noc bracia, była narzeczona z wyższych stref i atrakcyjna dziewczyna z nieznaną przeszłością. Ludzie powiązani ze sobą niewidzialnymi, ale mocnymi nićmi, które wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanym momencie. Pikanterii dodaje obecność egzotycznego księcia, który okazuje się nie być tak czysty, jak kamienie szlachetne, którymi uwielbia się otaczać.
"Brama Zdrajców" jest idealną lekturą na nadchodzące jesienne wieczory. Historia pisana lekkim piórem, wciąga i dostarcza wiele rozrywki. To nie tylko kryminał, ale także przygoda i romans. Dodatkowo możemy spojrzeć na świat oczami mieszkańców Londynu sprzed lat. Sama na pewno z przyjemnością sięgnę po inne powieści Edgara Wallace i wam też serdecznie je polecam.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
Edgar Wallace, “Brama Zdrajców”, Damidos 2012
Komentarze