Długo zbierałam się do tego romansu. Książka sama w sobie jeśli chodzi o okładkę bardzo intryguje i przyciąga uwagę, ale czytając jej krótki opis zastanawiałam się, czy jest to utwór dla mnie.
Przełamałam się i niestety na wstępie muszę przyznać, że nie jest to książka dla mnie.
Główną bohaterką jest Magda, studentka historii sztuki. Kobieta wydaje się z jednej strony być bardzo roztropną i rezolutną, twardo stąpającą po ziemi, a z drugiej strony jest kobietą zagubioną i w sumie sama nie wie kim tak naprawdę jest. Nie potrafiłam pojąć jej zachowania w pewnych sytuacjach. Myślę, że spowodowane to było tym, że wciąż szukała swojej tożsamości i przez to właśnie robiła wiele dziwnych rzeczy. Spotykała się z mężczyznami, ale także z kobietami. Tworzyła z nimi pewne związki i co najlepsze potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji. Była bardzo dobrą aktorką i żadna rola do odegrania nie była jej straszna.
„Nie dręczyłam się z powodu moich zdrad, ponieważ na żadnym z partnerów nie zależało mi do końca. Wydawało mi się, że jeżeli zacznę na którymkolwiek naprawdę polegać, zostanę zraniona i porzucona przy pierwszej lepszej okazji. Poza tym często, jeśli mówiłam szczerze, oni rozumieli mnie tak, jakbym posługiwała się językiem obcym. Największe porozumienie osiągałam dzięki uniwersalnemu językowi ciała.” W takim przekonaniu żyła i wszystko co przez to robiła z biegiem czasu doprowadzało ją do upadku samej siebie.
Książka porusza wiele innych problemów z jakimi borykają się ludzie. Myśli samobójcze, samookaleczanie. Zazdrość, nienawiść i brak tolerancji.
„Ostrzegałam ją jeszcze, że na początku będzie jej cholernie trudno. Nie przyznałam się, że sama wciąż tęsknię za żyletką, tą nieodżałowaną kochanką. A rozmowa dodatkowo zmotywowała mnie, żebym nie prowokowała naszego powrotu do siebie.”
Nie zabraknie tutaj także na pewno scen erotycznych. Jest ich naprawdę dość sporo.
Podsumowując całokształt powieści warto sięgnąć po nią, by poznać troszkę inny świat, inne spojrzenie na życie. Dziewczyna szuka samej siebie i nie potrafi odnaleźć się w społeczeństwie, a sytuacje do jakich doprowadza wcale jej tego nie ułatwiają, a przeciwnie niszczą to co miała do tej pory.
Przeczytajcie i oceńcie sami ten utwór. Na pewno znajdą się osoby, dla których będzie ona jedną z ulubionych pozycji w biblioteczce. Ja nie jestem zachwycona, ale na pewno nie żałuję, że ją przeczytałam.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Marta Motyl, „Moc granatu” ,Warszawa, EDIPRESSE, 2017
Komentarze