Wyobraźcie sobie świat, w którym mróz i śnieg zwiastują nie tylko zimę, ale także obecność legendarnych Starzyków - tajemniczych i lodowych istot, niemal nieśmiertelnych i nienaturalnie sinych, których jedyną słabością jest miłość do złota. W takim świecie przyszło żyć wszystkich kobiecym postaciom: córce nieudolnego lichwiarza, ubogiej wieśniaczce poniewieranej przez okrutnego ojca i brzydkiej księżniczce, której los zsyła pięknego cara o mrocznym sercu.
Novik kreuje niepowtarzalne uniwersum, mieszając elementy z baśni niemieckich, rosyjskiego folkloru i powieści fantastycznych, w którym to elfy grają pierwsze skrzypce. Autorka nie waha się także dodać dużej dawki feminizmu: to kobiece postaci grają tutaj główne skrzypce, mężczyźni są zdecydowanie na drugim planie, nawet ci najpotężniejsi. Całość jest odpowiednio mroczna, tajemnicza i czyta się to doskonale.
Historia trzech dziewczyn połączonych pewnego dnia przez srebro Starzyków toczy się szybko i nie pozostawia czytelnikowi ani odrobiny czasu na oddech. Już od pierwszych stron, kiedy to młoda żydowska dziewczyna postanawia się zemścić na nieczułych mieszkańcach wioski, wiemy, że trafiliśmy na kawałek rzetelnej i świetnie napisanej prozy. Magia łączy się z doskonale odmalowanymi realiami życia codziennego - zarówno w ubogiej wiosce, jak i na dworze cara.
Rzadko trafia się na połączenie historii mądrej, wciągającej i stanowiącej ciekawą reinterpretację baśni. Novik udało się stworzyć intrygującą opowieść, w której żadna z bohaterek nie czeka bezczynnie na księcia z bajki, lecz bierze sprawy w swoje ręce, czasami wręcz ratując pięknego księcia/cara z opresji. „Moc srebra” to opowieść, w której nie uroda i wdzięk stanowią największy kapitał bohaterek, lecz ich inteligencja, spryt i silna wola. Przyznacie sami, że nieczęsto trafia się na takie połączenie.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Naomi Novik, „Moc srebra”, Rebis, Warszawa 2019
Komentarze