Kim tak naprawdę był Bernhard Krüger, czym się kierował, jakie miał cele, jakim był ojcem, teściem, dziadkiem? O tym wszystkim opowie nam jego wnuczka Charlotte Krüger. Po wielu latach badań, studiowania dokumentów, dzienników, przeprowadzania rozmów z więźniami, którzy uczestniczyli w operacji fałszowania funta brytyjskiego, powstała książka o trudnej przeszłości i problemie odpowiedzialności. Warsztat fałszerski w obozie Sachsenhausen, którym kierował dziadek autorki, był jednocześnie zniewoleniem, jak i ratunkiem od ciężkiej, obozowej pracy dla żydowskich więźniów. I właśnie z tego powodu ocena SS-mana jest czasami łagodzona, nawet przez same ofiary, które niejednokrotnie zdają sobie sprawę, że gdyby nie operacja Bernhard, ich szanse na przeżycie byłyby niewielkie.
Nie ulega wątpliwości, że historia opowiedziana przez Charlotte Krüger jest fascynująca, bo fakt, że więźniowie, w niezbyt sprzyjających warunkach, potrafili sfałszować walutę brytyjską musi budzić podziw. Jednak cała opowieść ma nam dać odpowiedź kim był Bernhard Krüger i szczerze powiedziawszy nie otrzymujemy jej „czarno na białym”. Z pewnością dziadek autorki, tak samo zresztą jak większość wysoko postawionych nazistów, miał dwie twarze: tę jedną zarezerwowaną dla rodziny: dobrotliwego dziadka, uwielbiającego znaczki pocztowe i tę drugą: oschłą, służbową, często bezwzględną i pozbawioną empatii. Do wersji Bernharda Krügera nie przekonały mnie jego tkliwe listy do żony, ani w miarę humanitarne traktowanie więźniów, ani powtarzane pytanie: co mogłem zrobić? Zobaczyłam człowieka z wielkimi ambicjami i ogromną chęcią zrobienia kariery, a potem zwykłego uciekiniera, który nie ma zamiaru ponieść konsekwencji swoich przekonań, działań. Być może Charlotte Krüger odzyskała spokój duszy, usłyszała przecież od wielu osób, że jej dziadek „był człowiekiem”, może „dobrym nazistą”, ale czy to wystarczy, by zamknąć ten bolesny rozdział w historii jej rodziny?
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Charlotte Krüger, „Mój dziadek fałszerz” , Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017
Komentarze