Kiedy ktoś wypowiada - Easton Wylder - inni już wiedzą o kogo chodzi. To jeden z najlepszych graczy pierwszoligowego baseballu; mistrz na mistrzami, zdobywca niejednej bazy. Nagle jego życie się zmienia. Z pozoru lekka kontuzja wymaga dłuższego leczenia oraz szeregu rehabilitacji. I tak w życiu mężczyzny pojawia Scout Dalton, córka najlepszego fizjoterapeuty w kraju. Jej umiejętności są nie gorsze od tych posiadanych przez ojca, ale jest dziewczyną... Co ona może wiedzieć na temat męskiego bólu tak szanowanego gracza, w tak młodym wieku? Jest najlepszym wyjściem dla Eastona, ale musi udowodnić swoją wartość. Sprawa zaczyna się komplikować, kiedy relacja pacjent - terapeuta przestaje być czysto platoniczna. Jak może być inaczej? Wylder ma cudowne ciało, którego kobieta musi codziennie dotykać. Nawet ślepiec zauważyłby takie ciacho! Oboje będą musieli radzić sobie ze emocjami i popędem. Czy im się to uda? Czy oprą się wzajemnemu przyciąganiu?
Na początku muszę napisać, że znam wszystkie książki K. Bromberg. Można nazwać mnie jej fanką, bo zawsze miło spędzam czas przy jej powieściach. Oderwanie od rzeczywistości i wejście do zupełnie innego świata niż mój. Autorka właśnie to daje. Pozwala zapomnieć o codziennych problemach. W odróżnieniu od „Driven” nie porusza trudnych tematów Bardziej skupia się na romansie i sporcie, który przedstawiony jest z pasją. Jej styl trochę się zmienił. Nie ma aż tak wielkiego skupienia na wywoływaniu sprzecznych uczuć u czytelnika. Mam wrażenie, że twórczyni bardzo zachowawczo podeszła do pierwszego tomu. Jakby trzymała to, co najlepsze na następne części.
Opisy sportu przyciągają. Nie jestem wielką fanką, ale trochę się na nim znam i muszę przyznać, że przedstawiony został z wieloma detalami. Dobrze jest dowiedzieć się czegoś nowego. Czytelnik, który nie zna tematu na pewno zostanie wciągnięty i oczarowany.
Mimo że autorka nie targa naszym sercem na prawo i lewo, to bardzo szczegółowo prezentuje przemyślenia głównych bohaterów. Opisy to tylko szczątkowa składowa całości, a prym wiodą dialogi między postaciami. Dzięki takiemu zabiegowi bardzo szybko można zżyć się ze Scout i Eastonem. Kobieta jest trochę wycofana, ale jednocześnie zadziorna, piękna, mądra i zna swoją wartość. Na każdym kroku chce udowodnić, ile jest warta. Oj tak, bardzo przypadłyśmy sobie do gustu. Gwiazdą baseballu jest przystojny, dobrze zbudowany mężczyzna, który wie czego chce, a teraz jest to Scout. Czaruje ją na każdym kroku. Uaktywnia wszystkie pokłady uroku wewnętrznego. Trzeba przyznać, że wychodzi mu to bardzo dobrze. Jest bezczelny, ale równie często wycofany oraz nieśmiały. Ta kombinacja zwala kobietę z nóg.
Po skończeniu powieści czuję się zmieszana, ponieważ pojawiło się wiele niewiadomych, a ich wyjaśnienie pojawi się zapewne w tomie drugim. Można powiedzieć, że autorka nie leje wody, tylko od pierwszych stron rusza z akcją. Niestety w środku trochę zwalnia i wywołuje tym lekkie rozczarowanie. Emocje trochę opadają i wybuchają dopiero na samym końcu. Jestem tym zaskoczona i właśnie przez to czuję niedosyt.
Mimo uczuciowego zamieszania uważam, że powieść jest dobra i warto ją przeczytać. Zapowiada się ciekawa seria. Zaraz pojawi się drugim tom, więc polecam kupować od razu dwa. Pomysł na fabułę jest bardzo dobry, tak samo jak wykonanie. Wprowadzenie intryguje i daje nadzieję na kolejną wspaniałą serię spod pióra K. Bromberg. Polecam miłośnikom autorki, pasjonatom uczuciowych rollercoasterów oraz baseballu.
Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)
K. Bromberg, „Mój zawodnik”, Gliwice, Editio, 2018 r.
Komentarze