„Moja Ananke” - recenzja

Recenzja książki „Moja Ananke”.
Przeznaczenie czy własny wybór? Nikt do końca nie wie co kieruje naszym losem. Możemy być pewni własnych decyzji, jednak Ananke czyha tuż za rogiem, aby pokazać błędność naszego myślenia.

Fabuła
Jagoda to pogodna, nieśmiała i skryta dziewczyna. Jej życie jest jak z bajki. Kochający rodzice rozpieszczają ją na każdym kroku, a brat Ignacy chwali się nią na prawo i lewo. Każdy może pozazdrości jej najlepszej przyjaciółki. Nieoczekiwanie, na drodze osiemnastolatki, pojawia się on. Cud, miód, malina, chłopak, który powoduje, że kolana się trzęsą, a dziewczyny omdlewają.

Rafał, ów młodzieniec, sprawia, że życie Jagody staje się jeszcze idealniejsze. Wszystko kieruje się ku szczęściu i cudownemu zakończeniu.

Czy nieoczekiwane pojawienie się bogini Ananke zmieni bieg historii? Co się stanie, kiedy pojawi się w życiu Jagody?

Moim zdaniem
Ewa Nowak jest autorką nietuzinkową. Uwielbiam jej książki, od kiedy pierwszy raz sięgnęłam po serie Miętową. Cudowne, zabawne i pouczające powieści dla młodzieży. Mimo, że do tej grupy zaliczyć mnie już nie można, to z wielką rozkoszą sięgam po dzieła Pani Nowak. Są tak ciepłe, mądre, że nie da się przejść obojętnie. Duży wpływ na to ma fakt, iż autorka jest pedagogiem terapeutą. Daje się to odczuć podczas czytania.

„Moja Ananke” jest książką samodzielną. Opowiada o osiemnastoletniej Jagodzie oraz jak jej życie wywraca się do góry nogami za sprawą Ananke. W mitologii greckiej była uosobieniem konieczności, siłą zmuszającą do podporządkowania się przeznaczeniu oraz boginią nieuchronności. Dzięki jej działaniom, idealne życie ulega zmianie, a Jagoda dowiaduje się, że jest w ciąży. Nieplanowanej, przypadkowej, nastoletniej...

Tematyka nastoletnich matek zawsze będzie kontrowersyjna. Jest wręcz tematem tabu i traktowana jako faux pas w towarzystwie. Nikt nie chce rozmawiać o sytuacji kiedy dziecko ma dziecko. Byłam bardzo ciekawa podejścia Pani Nowak do tematu.

W jej książkach poruszane zagadnienia odnoszą się do młodzieży. Lekki styl pisania i ciekawa składnia skrywają poważne treści odnoszące się do ich problemów. W przypadku młodzieńczej tragedii najważniejsze jest wsparcie bliskich. Często, zamiast pomocy, rodzice pokazują żal i rozgoryczenie.

Autorka bardzo dobrze pokazuje nastoletnie rozterki. Bohaterowie są ciekawie wykreowani, a fabuła jest zwięzła i konkretna. Jagoda jest postacią sympatyczną, choć nie rzadko irytującą. Pokazane są jej wady i zalety, a słaby charakter niejednokrotnie powoduje frustracje. Nie inaczej jest z postacią Rafała. Słabości charakteru pojawiają się jak rysy na szkle. Czy ich miłość zwalczy problemy i co chwilę pojawiające się przeszkody?

Bohaterowie są dobrze wykreowani i zapadają w pamięć. Ich perypetie wzbudzają emocje oraz niejednokrotnie wzruszenie, np. postać Justyny. Wachlarz jest tak bogaty, że można przejść przez wszystkie rodzaje uczuć. Książka wyróżnia się ujętą problematyką. Może spotkać każdego i być historią niejednego człowieka. Autorka, z wielka wprawą, wyjaśniła reakcje na konkretne problemy.

Książka zachwyciła mnie niezmiernie, lecz pozostawiła pewien niedosyt. W moim odczuciu, niewystarczająco zagłębiła się w uczucia głównej bohaterki. Nie ma dokładnego pokazania, co dzieje się w psychice Jagody, kiedy przechodzi przez kolejne etapy akceptacji ciąży. Do tego, najciekawszy element, przeznaczenie, nie jest wątkiem wyczerpanym.

„Moja Ananke”, kierowana głównie do młodzieży, zachwyci niejednego dorosłego. Miłośnicy lekkie pióra, o tematach ciężkich, znajdą swojego faworyta. Lekturę czyta się bardzo szybko i 300 stron z Ewą Nowak, mija niepostrzeżenie.

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Ewa Nowak, Moja Ananke, Wydawnictwo Literackie 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat