„Moja droga do nowego życia” – recenzja

Recenzja książki „Moja droga do nowego życia”.
Walka z nadmiernymi kilogramami jest ciężka, o tym wiedzą Ci, co ją stoczyli, bądź próbowali stoczyć. Czy ich utrata daje szczęście, czy wręcz przeciwnie?

Dominika Gwit to była dziennikarka Polskiej Agencji Prasowej, specjalistka PR, szerokiej publiczności telewizyjnej znana, jako aktorka seriali np. ”Przepis na życie”, „Singielka”, czy „Na dobre i na złe”. Prowadziła również cykl programowy pt.” Odważ(e)ni”, przedstawiając w nim osoby, którym udało się zrzucić bardzo dużo kilogramów.

Pod koniec kwietnia zadebiutowała, jako autorka, książką pt. „Moja droga do nowego życia”.

Co czuje osoba, która niemal od dzieciństwa zmagała się z nadwagą? Co działo się w jej głowie, jakie myśli przez nią przebiegały, gdy z dnia na dzień stawała się „większa”? Czy podejmowała jakieś kroki, żeby schudnąć? Czy próbowała? Kiedy i w jakich warunkach się poddawała? Na te pytania może odpowiedzieć tylko osoba, która kilogramów niemal od zawsze miała za dużo.

Dominika jest w swojej książce niezwykle szczera i to jej się chwali. Bez ogródek opowiada jak było. Jak to się stało, że w dzieciństwie przytyła i z biegiem czasu nabierała kolejnych kilogramów. Co czuła chodząc do szkoły, wkraczając w dorosłe życie, w tych kluczowych momentach, gdy jej waga zdawała się przeszkadzać najbardziej. I nie, absolutnie to nie jest próba usprawiedliwiania siebie samej z niekontrolowanych ataków głodu, pochłaniania niezliczonej liczby cukrów, diety złożonej z fast foodów i kalorycznej, niezdrowej żywności. Ona doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co robi sobie i swojemu ciału. Jak sama wspominała otyłość to nie tylko choroba ciała, ale przede wszystkim duszy.

„Moja droga do nowego życia” pokazuje, co siedzi w głowie młodej dziewczyny, która waży ponad 100kg, a potem chudnie połowę i chudnie i chudnie i chudnąć nie przestaje. A dodatkowo przygląda się temu niemal cała Polska.

Dominika radzi, by nie stosować byle jakich, znalezionych w Internecie, czy gazetach diet, by skontaktować się z profesjonalnym dietetykiem i trenerem. Fajnie, że wielokrotnie wspomina o tym, że każdy organizm jest inny, każdy człowiek ma inną naturę i charakter i gubienie kilogramów to bardzo indywidualna sprawa. Wręcz ostrzega przed tym, że przesadzić można w każdą stronę i w pewnym momencie wręcz obsesyjnie dbać o to, co się zje. Pisze: „Wydawało mi się, że gdy schudnę będę szczęśliwsza. Okazało się jednak inaczej”.

To nie jest książka tylko dla tych osób, które borykają się z nadmiarem kilogramów, ale i dla tych, którzy nigdy nie mieli z wagą problemów i nie mogą zrozumieć jak ludzie doprowadzają do tak znacznych otyłości. „Moją droga do nowego życia” powinna przeczytać też osoba, która myśli o przejściu na dietę i zawalczyć o swoje lepsze ciało, żeby zobaczyć, że ciężka i żmudna jest to walka, ale warta podjęcia.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Dominika Gwit, Moja droga do nowego życia, Wydawnictwo Muza 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat