Jest rok 1926, czas po I wojnie światowej. Jane Wunderly, młoda amerykańska wdowa, potrzebuje oddechu, więc wraz ze swoją ciotką Millie zatrzymuje się gościnnie u angielskiego lorda w posiadłości Wedgefield Manor. Jane spędza czas, oddając się lekcjom latania i czytaniu powieści kryminalnych. Beztroska trwa, aż następuje tragedia: mechanik Simon ginie w wypadku samochodowym, ale coś tu nie gra. Przewody hamulcowe zostały przecięte – to ewidentna prowokacja, być może morderstwo. Kto miał motyw? Jane rozpoczyna śledztwo.
Jedną z rzeczy wyróżniających książkę jest narracja w pierwszej osobie – Jane opowiada nam wydarzenia „na żywo”, z własnego punktu widzenia – dzięki temu łatwiej wczuć się w jej emocje. To też sprawia, że nie jesteśmy tylko obserwatorami akcji, lecz prawie uczestnikami tej łamigłówki.
Autorka ewidentnie wzoruje się na klasycznych kryminałach Agathy Christie: posiadłość pełna podejrzanych, atmosfera angielskiej prowincji lat dwudziestych XX wieku, drobne napięcia towarzyskie, sekrety, niedomówienia. Jane Wunderly to postać, która pełni trochę rolę detektywa-amatora jak panna Marple. Jest oczywiście młodsza, bardziej niezależna i nie zamierza żyć w cieniu tradycji.
Przez większą część książki dzieje się niewiele. Oczywiście poznajemy bohaterów, podejrzanych, ich relacje, przyzwyczajenia – to buduje klimat, ale brakowało mi momentów prawdziwego napięcia, zwrotów akcji. Jedynie moment śmierci Simona i rozwiązanie całej intrygi pod koniec wydają się ciekawe. W środkowej części książki tempo jest umiarkowane. Przyznaję, że nie tego oczekuję po książkach kryminalnych.
Pod względem stylu: lekkie pióro, przystępny język, opisy szczegółowe, ale niemęczące. Autorka świetnie odwzorowała klimat międzywojnia, posiadłości, eleganckich ubrań, herbat, rozmów przy kominku. Ale też – jak to przy stylizacji – miejscami jest trochę przewidywalnie, trochę zbyt „cukrowo” w portrecie życia wyższych sfer. To wcale nie zarzut, bo jeśli lubisz klimaty retro, tajemnice, atmosferę, drobne intrygi społeczne, to może być całkiem urocza lektura.
Paulina Ziemińska
(paulina.zieminska@dlalejdis.pl)
Erica Ruth Neubauer, „Morderstwo w Wedgefield Manor”, Skarpa Warszawska, Warszawa, 2025.
Komentarze