Historia Caledonii i jej załogi złożonej z samych kobiet to rozgrywająca się w fantastycznym świecie morska przygoda nie dla szczurów lądowych. Dowodząca statkiem o wdzięcznej nazwie „Mors Navis” kobieta staje do walki z nikczemnym Ariciem i jego żołnierzami. Historia nie byłaby pełna, gdyby pewnego dnia jeden z żołnierzy wroga nie ocalił życia przyjaciółce naszej bohaterki, a ona sama nie stanęła przed dylematem: pozwolić niedawnemu wrogowi dołączyć do załogi, czy nakarmić nim morskie stwory?
Autorka kreśli bardzo prosto złożony świat: jest Aric i jego nafaszerowana narkotykami armia, ślepo posłusznych mu Pocisków. I jest Cledonia wraz ze swoją załogą zbudowaną z kobiet i dziewczyn, z których każda ucierpiała z rąk krwawego wrogiego kapitana, rządzącego niepodzielnie na prawie wszystkich wodach. Całość przypomina nieco „Wodny świat”, niestety bez wprowadzenia nas w genezę takiego, a nie innego stanu rzeczy. Być może ten wątek zostanie rozwinięty w kolejnym tomie. Brawa należą się także autorce za solidne przygotowanie do morskiej tematyki, przez co opisy statków, wodnych potyczek, czy też portów brzmią naprawdę wiarygodnie.
„Morski ogień” nie pretenduje do miana wielkiej literatury, ale jest zgrabnym połączeniem fantastyki i młodzieżowej przygodówki, z przewagą tej pierwszej. Świat przedstawiony nie jest przesadnie złożony, ale wszystkie realia mniej więcej trzymają się kupy, bez rażących błędów konstrukcyjnych, każących czytelnikowi podważać to, o czym czyta. Akcja biegnie szybko, ale w tempie wystarczającym na pogłębienie postaci, czy tez nakreślenie nam tła, pozwalając przez to lepiej wczuć się w lekturę.
Lekkie pióro autorki, dobrze nakreśleni bohaterowie i ciekawie, acz nienachalnie wprowadzone wątki feministyczne, sprawiają, że całość czyta się bardzo dobrze, przez co „Morski ogień” jest ciekawą propozycją z gatunku fantastyki młodzieżowej, po którą sięgnąć mogą nawet starsi czytelnicy.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Natalie C. Parker, „”Morski ogień”, Zysk i s-ka, Poznań 2019
Komentarze