„Mowa ciała” – recenzja

Recenzja książki „Mowa ciała”.
Wyobrażaliście sobie kiedyś, że czytacie innym w myślach? Czy życie byłoby łatwiejsze wiedząc, czy wypowiadane do nas słowa są szczere?

Seriale takie jak „Mentalista” czy „Magia kłamstwa” pokazały szerokiej publiczności, jak wielka moc tkwi w mowie ciała. Czytanie z człowieka, z tego jak się zachowuje i co się dzieje z jego ciałem badane było znacznie wcześniej. I wykorzystywane między innymi przez służby FBI do przesłuchań podejrzanych, świadków, wykrywania sprawców.

I teraz jeden z byłych agentów specjalnych FBI dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem z czytelnikami. Aby uwiarygodnić ekspercką wiedzę autora, książkę otwiera krótka anegdota o tym, jak Joe Navarro doprowadził do przyznania się do winy mordercy, który początkowo nie był podejrzanym. Mocno liczyłam na to, że w tym klimacie utrzymana będzie cała książka. Byłoby niewątpliwie ciekawym poznać pracę agenta FBI z tej perspektywy – łamania szyfru ludzkich zachowań. Joe Navarro zdecydował się jednak z „Mową ciała” pójść w innym kierunku.

„Mowa ciała” to książka trochę przypominająca podręcznik z licznymi zdjęciami ilustrującymi opisywane przykłady. Choć te gesty, mimika w życiu często trwają ułamki sekund, dobrze jest wiedzieć, że one także (a może przede wszystkim) mają znaczenie w odczytaniu mowy ciała.

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Liczne przykłady z życia znacznie ożywiają treść. Plusem tej publikacji jest także to, że autor przeprowadza nas przez niemal wszystkie partie ludzkiego ciała – od głowy (omówionej szczegółowo, m.in. uwzględniając oczy czy usta), przez ramiona, ręce aż po nogi.

To pozycja, do której z pewnością można powracać – zawiera bowiem sporo wskazówek, zwraca uwagę na liczne szczegóły, których nie sposób zapamiętać po jednorazowej lekturze.

Książki takie jak ta napisana przez Joe Navarro mogą być dość niebezpieczne. Dają one bowiem złudne poczucie posiadania wiedzy, która bezwzględnie obnaża ludzi. Oczywiście, nie jest to prawdą, bowiem mowę ciała należy czytać w kontekście (tego co i jak się mówi, innych towarzyszących gestów i zachowań). Dlatego też za jeden z największych plusów tej pozycji uważam odnoszenie się do różnych badań i obserwacji dotyczących reagowania na mowę ciała. Czasem ten sam gest wykonywany przez różne osoby może być interpretowany w zupełnie odmienny sposób.

Co ciekawe i dla mnie zaskakujące, autor momentami odchodził od interpretacji mowy ciała na rzecz krótkich wycieczek w stronę savoir-vivre'u. Szczególnie zapamiętałam wspomnienie o tym, że nie jest dobrze widziane obcinanie paznokci w miejscu publicznym. Naprawdę jest to przykład, jakim autor chciał się podzielić z ludźmi?

„Mowa ciała” autorstwa Joe Navarro z pewnością spodoba się pasjonatom - amatorom komunikacji niewerbalnej, być może będzie ciekawym odniesieniem także dla miłośników powieści kryminalnych i pracy służb FBI.

AP
(biuro@dlalejdis.pl)

Joe Navarro „Mowa ciała” Burda Książki 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat