Czy zastanawiałeś się, drogi czytelniku, jak to by było cudownie, gdyby można było sobie zmienić życiorys? Ale nie tak, że wyjeżdżasz, zmieniasz otoczenia, pracę i znajomych, ale tak zmienić, dokonując drobnej korekty w przeszłości? Bo przecież wystarczy zrobić coś inaczej, podjąć nieco inną decyzję, aby nasze życie zmieniło bieg.
Swoje marzenia ma również niespełniony komik, jakim jest Graham Patterson, który ciągle się zastanawia, w którym kierunku pójść: czy dalej być komikiem, czy może zdecydować się na jakąś inną drogę zawodową. W zwrotnym momencie swojego życia kupuje samochód i aparat i wybiera się w podróż na zachodnie wybrzeże, aby pracować dla brata. Koniec kariery będzie zatem stanowić początek jakiegoś innego życia. Proste, prawda? Po drodze Graham zatrzymuje się w małym mieście na końcu świata i decyduje się na zrobienie dość charakterystycznego tatuażu. I to właśnie on jest początkiem, czy może wstępem do czegoś niesamowitego.
Oto bowiem niespełniony komik może przenosić się pomiędzy trzema życiami, a każde z nich jest konsekwencją jakiegoś konkretnego wyboru. Jednak to nie wszystko: Patterson może się zdecydować, którym życiem będzie żył. Może najpierw się przyjrzeć, jak mu się wiedzie w każdej rzeczywistości, aby ostatecznie wybrać to życie, które mu się spodoba. Wszystko z powodu tatuażu.
Im bardziej wczytywałam się w treść książki, tym większe wątpliwości miałam. Bo chęć zmiany choć części swojego życia pojawiają się u mnie równie często, co u innych. Czasem się zastanawiam, czy gdybym w pewnej określonej sytuacji dokonała takiego, a nie innego wyboru, gdybym zareagowała w inny sposób, to czy kilka kolejnych zdarzeń mogłoby stworzyć zupełnie inną historię. Ułamek sekundy, jedno zdanie za dużo, jeden gest i misternie ułożony życiorys diabli biorą.
Patterson ma zatem możliwość przejścia do alternatywnego życia, w którym jest przykładnym ojcem i mężem, może także zdecydować się na życie, w którym pisana jest mu kariera fotografa. Od czasu do czasu każdy z życiorysów się w jakimś sensie przeplata, głównie za sprawą osób, które w każdym z nich są obecne. Czasem jednak alternatywny życiorys staje się jedynie złudną, pozornie lepszą wersją życia, w którą chętnie się wchodzi zapominając o konsekwencjach takiego wyboru.
„Mr Breakfast” umiejętnie łączy przeszłość i teraźniejszość z przyszłością, przy czym za każdym razem pozornie chodzi tylko o jednego bohatera. Tymczasem decyzje, podjęte przez Pattersona, mają wpływ na życie innych osób. Kolejne zdania tej wciągającej powieści pokazywały, jak nawet minimalne zdarzenia mogą zmienić sporo w życiu, analogicznie do efektu motyla.
Po lekturze tej książki każdy czytelnik, przynajmniej przez chwilę, będzie zwracać większą uwagę na wypowiadane słowa czy niektóre zachowania, pamiętając, że konsekwencje takich działań mogą doprowadzić do prawdziwej lawiny w życiorysie. I to bez magicznego tatuażu.
Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)
Jonathan Carroll, „Mr. Breakfast”, Wydawnictwo Rebis, Poznań 2019
Komentarze