Z okazji dwusetnej rocznicy powstania, madryckie Muzeum Narodowe Prado szykuje się do hucznych obchodów. Jednym z wydarzeń towarzyszących rocznicy jest Międzyarodowy Konkurs Kopistyczny. Przystępują do niego utalentowane osoby z różnych zakątków świata. Kilku z nich, poza potwierdzeniem uczestnicwa, otrzymuje także tajemnicze zaproszenie na przedstawienie operowe, realizowane w Muzeum, a na które bilety są nieosiągalne.
Od pierwszgo dnia wokół tego konkursu i naszych bohaterów dzieją się bardzo niepojące rzeczy. Śmierć zbiera obfite żniowo, zostawiając tylko niezrozumiałe symbole. Oznacza to, oczywiście, że jedną z osób, które będą musiały podjąć się rozwiązania zagadki tajemniczych morderstw jest... specjalista od odczytywania symboli. Dołącza do niego jedna z uczestniczek konkursu i razem próbują zrozumieć, co takiego skrywa wiekowe muzeum, że stało się sceną dla krwawych zbrodni.
Być może po bestsellerze Dana Browna pomysł na odczytywanie symboli ukrytych w sztuce nie robi już takiego wrażenia, jednak nie ujmuje to poziomu czytelniczej rozrywki z odkrywania kolejnych fragmentów układanki.
Luis Montero Manglano rozpoczął "Muzeum luster" mocnym wejściem. Na dobre przykuło to do lektury, od której już później po prostu nie dało się uwolnić. Połączenie sztuki i zbrodni, obcowanie z klasycznymi dziełami, tajemnica, mroczny klimat, sprawiają, że książka zapewnia kilka godzin naprawdę dobrej rozrywki. I choć końcówka niestety nie do końca utrzymuje ten poziom, stając się najsłabszym elementem tej historii, to jednak warto jest dać się porwać tej opowieści.
Luisa Montero Manglano pamiętam bardzo dobrze z serii "Poszukiwacze". To jedna z moich ulubionych serii przygodowych, nie mogłam więc nie sięgnąć po "Muzeum luster". Choć książka ta jest gatunkowo inna i historia została inaczej opowiedziana (co jest ogromnym plusem, że autor nie sięga po gotowe, wypracowane przez siebie wcześniej rozwiązania), to jednak daje się w tej książce wyczuć styl autora. Przede wszystkim tę lekkość pióra i umiejętność opowiadania wciągających historii bez zbędnego rozwlekania narracji.
"Muzeum luster" będzie idealnym wyborem na dłużące się jesienne wieczory, gdy chcemy zagospodarować sobie w przyjemny sposób tę większą ilość czasu, jaką spędzamy w domach. Książka ta z pewnością doskonale sprawdzi się także jako prezent. I to nie tylko dla tych, którzy mają za sobą lekturę trylogii Poszukiwaczy (choć do tych książek autora także z czystym sumieniem odsyłam).
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Luis Montero Manglano, "Muzeum luster", Wydawnictwo Rebis, Poznań 2020
Komentarze