Akcja książki została umiejscowiona we Wrocławiu, gdzie poznajemy dwóch policjantów: komisarza Mongiałłę i sierżanta Damiana Kurkę. Śledztwo rozpoczyna się w momencie brutalnego gwałtu żony Mongiałły. Przestępstwo to jest jedynie punktem wyjścia, który prowadzi nas do zbrodni z przeszłości. Co łączy spalony dom dziecka z zaginięciami młodych kobiet?
Laura Potarzycka postanowiła zszokować swoich czytelników. „Na kolana” to studium ludzkiego cierpienia i potrzeby sprawiedliwości. Przez całą lekturę starałam się znaleźć choć jedną pozytywną postać w tym pełnym mroku świecie i niestety do ostatniej strony nie udało mi się. Wszyscy są tu pozbawieni empatii, a reakcja stróżów prawa po zgłoszeniu gwałtu była dla mnie całkowicie niezrozumiała. Trudno mi było uwierzyć, że w realnych służbach taka reakcja byłaby możliwa. Sceny seksu są mocne i z reguły są oparte na władzy i dominacji. Dla mnie chyba ta kumulacja wszelkich negatywnych emocji była zbyt obciążająca i energochłonna.
Jednym z największych atutów książki jest umiejętność połączenia dwóch światów: przeszłości i teraźniejszości. Autorka zręcznie prowadzi czytelnika przez labirynt wspomnień, lęków i sekretów. Stare rany wciąż bolą i mają wpływ na teraźniejszość, a z pozoru zamknięte rozdziały, nadal tkwią w pamięci. Bohaterowie są pokiereszowani przez życiowe doświadczenia, ale czy to ich usprawiedliwia?
Debiut Laury Potarzyckiej można uznać za niezwykle odważny. Autorka dostała przestrzeń na opowiedzenie historii mrocznej i nieprzyjemnej. Czy wszystko się udało? Niestety nie. W pewnym momencie miałam wrażenie, że kolejne wstrząsające sceny dominują nad procesem budowania portretów psychologicznych postaci — jakby najważniejsze emocje ginęły w nadmiarze dosłowności. Czasami niedopowiedzenia działają lepiej i właśnie tej subtelności w kreowaniu fabuły mi tu zabrakło. Jednocześnie doceniam, że autorka nie boi się ryzyka i stawia na intensywność, która dla niektórych czytelników będzie wartością samą w sobie.
„Na kolana” to książka wymagająca. Nie jest to lektura łatwa, lekka i przyjemna. Porusza trudne tematy, nie unika przemocy. Zadaje kluczowe pytanie o sprawiedliwość. Czy wina nieuchronnie związana jest z karą? Jeśli szukacie mocnych emocji, nie przeraża was naga brutalność, to sięgnijcie po tę książkę, która nie zadaje prostych pytań i nie szuka łatwych odpowiedzi.
Anna Wasyliszyn
Laura Potarzycka „Na kolana”, Wydawnictwo BookEdit, 2025.
Komentarze