„Na drugą stronę” – recenzja

Recenzja książki „Na drugą stronę”.
Roger, dorastający nastolatek, posiada niezwykłą umiejętność. Potrafi przechodzić ze świata żywych do świata umarłych. Mimo pozornych sukcesów wciąż nie wie po kim odziedziczył tą zdolność.

Wcześnie osierocony, od małego jest na utrzymaniu ciotki Jo i wujka Hartah’a. Oboje, choć to krewni, są niezadowoleni z tego, że muszą karmić jeszcze jedną gębę. Z drugiej strony to właśni Roger przyczynia się do zarobków. Wraz z wujkiem jeżdżą po wiejskich jarmarkach i sprzedają smutnym ludziom wiadomości od zmarłych. Hartah rozmawia z żywymi, a Roger w ukryciu słucha, by później przenieść się do innego świata i  szukać zmarłych bliskich. Wszystko toczy się według utartego schematu do momentu, kiedy wuj decyduje się wraz z innymi rozbójnikami napaść na pewien statek. Na ukrytym wybrzeżu Reginokracji przybija do brzegu jednostka handlowa. Piękne materiały i barwniki są tylko częścią ładunku. Główny cel to złoto i biżuteria. Prosty plan przeistacza się w klęskę, kiedy na plaży zjawiają się także królewscy żołnierze. W krwawych okolicznościach Roger traci ciotkę i wujka, a następnie trafia do królewskiej służby. Najpierw cieszy się, że przeżył i uwolnił  od znienawidzonych krewnych. Monotonna praca fizyczna daje mu spokój i nudę. Po kilku miesiącach kolejny nieoczekiwany  zbieg wydarzeń zaprowadzi go w całkiem inne miejsce, bardzo dalekie od kuchennej ławy dla służących.

„Na drugą stronę” to pierwsza z części  nowej trylogii „Kroniki Duszorośli” Anny Kendall. Pod tym pseudonimem publikuje swoją powieść  Nancy Kress - znana amerykańska autorka wielu książek z gatunku science fiction i fantasy. W tym samym gatunku rozgrywa się  historia Rogera i zawiera wszystko, co powinna zawierać dobra powieść fantasy. Dobrze zarysowane postacie, mroczne sekrety czy bliżej nieokreślone czasy, w których życie dworu miesza się z nowościami jak broń palna. Także co najbardziej istotne  - nieoczekiwane zwroty akcji. Nancy Kress to bardzo doświadczona pisarka. Powieść jest napisana lekko i choć początkowo spodziewałam się raczej płytkiej historii, z każdą kolejną kartką byłam coraz bardziej ciekawa, co wydarzy się dalej. Roger jest nieświadomy swego pochodzenia ani zdolności. Jego wspomnienia z domu rodzinnego są właściwie pojedyncze. Dzięki przechodzeniu na drugą stronę świat umarłych nie wydaje mu się wcale taki okropny. A nawet momentami przyjemniejszy od ciężkiej codzienności. Cały czas jednak go gnębi, po kim odziedziczył swe umiejętności. Ciotka Jo raz wspomniała gdzie umarła jego matka. Wrzosowisko Duszorośli jest niezwykłym miejscem. Ochrania je tajemnica i wielu ludzi lęka się wypowiedzieć nawet samej nazwy. Chłopak ostatecznie i tam trafi, jednak nawet to nie pomoże mu w odnalezieniu odpowiedzi.

Pierwsza część trylogii ujawnia tylko niewielką część prawdy o Rogerze. Z niecierpliwością będę czekać zatem na kolejne części, by poznać wszystkie tajemnice tego skraju Reginokracji, jakim jest Wrzosowisko Duszorośli.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Anna Kendall „Na drugą stronę”, Poznań, Zysk i S-ka, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat