„Na tej samej ziemi” jest drugą częścią serii, co jednak nie przeszkadza w lekturze tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z perypetiami Liliany Gordzkiej, jej córki Neli oraz przyjaciółki Kingi Śliwkiewicz. Ja należę do tego grona i mimo tego bawiłam się doskonale, czytając ten tom.
Powieść zaczyna się rok po wydarzeniach z poprzedniego tomu. Początek grudnia i przygotowania do Bożego Narodzenia zastają nasze bohaterki w domu z ogrodem w Łodzi. Kinga bardzo tęskni za swoim narzeczonym, który przebywa od wielu miesięcy na stacji polarnej, Nela zmaga się z ograniczeniami, jakie narzuca jej choroba, z kolei Lila trafia na list dziadka, w którym ten prosi swojego syna, by odnalazł rodzinne pamiątki ukryte w górach dawnej NRD. Takiej tajemnicy nie można pozostawić nierozwiązanej, więc nasze bohaterki szykują się na poważną wyprawę.
Kielecka ponownie stworzyła ciepłą historię z sympatycznymi bohaterami, z których każdy jest personą zasługującą na uwagę, dopracowaną w każdym szczególe. Wszyscy oni przeżywają swoje przygody pełne wzruszeń, śmiechu i smutku. Płynące z książki przesłanie jest przekazane nienachalnie i w sposób przemawiający do każdego, dialogi są naprawdę świetne i pełne humoru, a perypetie opisane barwnie oraz przekonująco.
Autorka w sposób niezwykle przystępny porusza wiele trudnych kwestii, nie boi się pisać o bezdomności, czy też alkoholizmie. Pełna zrozumienia i wyrozumiałości dla swoich bohaterów, pisze o ich nałogach w sposób, który nie odstręcza czytelnika. Z kolei Nela jest doskonale opisanym przypadkiem dziecka zmagającego się z chorobą, która jednak nie przekreśla żywiołowości i chęci życia dziecka.
„Na tej samej ziemi” urzeka humorem, ciepłem, a także serwuje potężną dawkę wzruszeń. W sposób niebanalny opowiada o koszmarze wojny i jej skutkach dla życia zwykłych ludzi, zmagających się z koszmarami jeszcze długo po jej zakończeniu. Całość porusza, stanowiąc naprawdę ciekawą propozycję na kilka jesiennych wieczorów.
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Katarzyna Kielecka, „Na tej samej ziemi”, Szara Godzina, Warszawa 2020
Komentarze