Z zawodu psycholog, ma duże doświadczenie w sprawach kryminalnych, bowiem przez długi czas pracowała w Polsce jako detektyw. Kiedy były chłopak jej przyjaciółki zostaje zamordowany i pozostawiony w cerkwi, Klara nie waha się ani chwili. Włącza się do poszukiwań bezwzględnego mordercy, pragnąc rozwikłać zagadkę. Robi to, oczywiście, pod nieobecność męża, który jest marynarzem i wyjechał służbowo. Klara wie doskonale, że był on przeciwny jej pracy i zarazem pasji. Martwił się często o nią, dlatego rzuciła fach detektywa.
Tajemnica pogłębia się coraz bardziej. W miarę rozwoju akcji, dochodzi do kolejnych, równie brutalnych morderstw w cerkwi. Na dodatek słynący z cudów obraz Madonny z Toros, zostaje skradziony! Poszlaki wskazują na to, że palce maczała w tym mafia. Policja znajduje dowody, które wskazują podejrzanego popełnionych morderstw. Wszystko jednak bierze w łeb i poszukiwania trzeba zacząć od początku, kiedy ów podejrzany, również zostaje zamordowany.
Bożena Gałczyńska – Szurek przerysowała nieco postaci policjantów. Kostasa przedstawia jako nerwowego komendanta, a Tasosowi nadała cechy typowego lalusia, który pochodzi z Londynu, dba przesadnie tylko i wyłącznie o swój wygląd. Lubi także flirtować z kobietami, przez co często wpada w kłopoty. Ponadto policjanci wciąż się kłócą, bo mają odmienne zdanie w sprawach śledztwa, które przez to w ogóle nie posuwa się do przodu. Czytelnik może niekiedy pomyśleć, że autorka nie wzorowała się na polskiej policji. Możliwe.
Powieść „Tajemnice greckiej Madonny” nie może się nudzić. Akcja idzie szybko naprzód, co nie powoduje nudy i monotonii. Jednak natłok niewyjaśnionych zagadek może nieraz powodować rozdrażnienie. Kiedy mamy nadzieję, że dowiemy się, kto zabił, to czytamy o kolejnym morderstwie. Mimo to brniemy dalej, bo mamy ochotę na poznanie prawdy. Bożena Gałczyńska – Szurek umieściła powieść w dość nietypowych realiach. W na pozór świętym miejscu, jakim jest cerkiew, dzieją się nieprawdopodobne rzeczy. Brutalne morderstwa nie pasują jakoś do tych realiów i… może dlatego książka jest taka ciekawa.
Wioleta Derkowska
(wioleta.derkowska@dlalejdis.pl)
Bożena Gałczyńska – Szurek, „Tajemnice greckiej Madonny”, Novaeres, Gdynia 2010
Komentarze