Książka Anny Ikedy pokazuje Kraj Kwitnącej Wiśni z zupełnie innej strony - takiej, że szczęka opada.
Czy nie uważacie, że odkrycie tego, że w Japonii jest wieś, można uznać za niezwykłe? Niby to takie naturalne, takie normalne, ale... i takie niestandardowe. W książce "Życie jak w Tochigi", Polka urodzona w Gdańsku, Anna Ikeda odsłania uroki i mankamenty życia na wsi! w tym niesamowitym kraju. O czym pisze? O wszystkim co znajduje się w definicji słowa codzienność życia gajinów (obcokrajowców) w Japonii. O braku centralnego ogrzewania, rynku matrymonialnym, polskich akcentach, tradycji, stereotypach, swoim życiu z mężem, teściową i dwoma kotami.
Autorka nie trzyma się utartych schematów, nie znajdziemy w jej książce ani odrobiny wiadomości rodem z nudnej encyklopedii. Żartobliwie opowiada o swoim oswajaniu się z obcą kulturą, o wpadkach i oczekiwaniach ze strony rodowitych Japończyków. Jak sama zaznacza nie jest to książka o Japonii, a o jej życiu tam (w moim odczuciu to niesamowita zaleta tej pozycji). W każdym zdaniu czuć, że autorka jest częścią środowiska, którego życie relacjonuje. Pisze niezwykle żartobliwie, szczerze i z ogromnym szacunkiem dla opisywanej kultury.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Dodatkową jej zaletą są piękne i liczne zdjęcia. Aby po nią sięgnąć wcale nie trzeba być miłośnikiem wszystkiego co japońskie. Wystarczy zwyczajna otwartość i ciekawość świata. Dobra zabawa, głośny śmiech i chwile szoku gwarantowane!
Na koniec nie mogę nie wspomnieć o dwóch rzeczach. Anna Ikeda prowadzi blog "Na wsi w Japonii" - to informacja dla tych, którym po skończeniu lektury będzie za mało wrażeń."Życie jak w Tochigi" wciąga bardziej niż książki najbardziej znanych w naszym kraju podróżników.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
Anna Ikeda, „Życie jak w Tochigi na japońskiej prowincji”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2012
Komentarze