Należy, jak główna postać książki odnaleźć miejsca, gdzie pogrzebany jest pies – nie tylko ten metaforyczny.
„Tam gdzie pogrzebany jest pies” Marcina Dyjasińskiego to zbiór opowiadań o ludzkim losie. Tytułowy pies leży w naprędce usypanej mogile i wisi jak fatum nad bohaterami. Jeden z nich wraca pamięcią do klatki bloku, w którym spędził całe dzieciństwo. Odwiedza przy tym swoich dawnych sąsiadów: kulawego recydywistę o wielkim sercu, złowrogą karlicę, meliniarkę handlującą wódką czy złośliwą czarownicę. Niektóre z wielu innych opowieści, to między innymi historia butelki po oranżadzie przenoszącej się 50 lat wstecz, tekst o nieznośnym bólu żołądka i aptekarce przypominającej bohaterkę filmu Almodovara czy pomoc w wyborze dobrego dnia do umierania.
Opowiadania, które szczególnie przypadły mi do gustu, to eteryczna opowieść o znalezionym w parku telefonie komórkowym, który był pantofelkiem Kopciuszka oraz fragment o fajce do haszyszu i złodziejach, którzy obdarowują perfumami swoich znajomych. Wszystkie teksty łączy jedno: motyw losu, z którym mierzą się bohaterowie i którego nie da się w żaden sposób uniknąć. Każdy stara się uciec temu, co nieuniknione. Niestety, poprzez wypieranie się przeszłości oraz chęć zrozumienia lub zmiany swojej przyszłości, postacie stają się właśnie tego losu wykonawcami.
Istotne jest to, co nieujawnione. Przeszłość i urazy, oczekiwania i nadzieje ukryte są między słowami, między wypowiedzianymi zdaniami i przedstawionymi wydarzeniami. Każde z opowiadań jest inne, ale każde jest także ze sobą powiązane. Teksty Marcina Dyjasińskiego można odczytywać w wieloraki sposób, a więc zupełnie przyziemnie lub o wiele bardziej metaforycznie. W każdej z historii, zawartych w „Tam gdzie pogrzebany jest pies”, autor ujawnia ludzkie lęki, obawy, pragnienia. Zwyczajna codzienność stoi tuż obok obrazu baśniowego i metafizycznego.
Książka „Tam, gdzie pogrzebany jest pies” nie powinna być lekturą jednego wieczoru, ponieważ niesie ze sobą ogromne ilości emocji i obrazów. Jest jednak taką, bo czyta się ją z ogromną przyjemnością, a historie w niej zawarte są niezwykle wciągające.
Polecam.
Joanna Swojak
(joanna.swojak@dlalejdis.pl)
Marcin Dyjasiński, „Tam gdzie pogrzebany jest pies”, Wydawnictwo Papierowy Motyl, Warszawa 2012
Komentarze