Głównymi bohaterami książki są: Anna, Oliwia, Kamila, Adrian, Adam i Antoni, których życie jest dalekie od ideału. Wszyscy zmagają się bowiem z wieloma problemami, które stają się zaczątkiem depresji – choroby współczesnych czasów. Ich drogi łączą się na jednym ze spotkań terapeutycznych organizowanych przez Jakuba i od razu obdarzają siebie wzajemną sympatią. Przez cały czas trwania terapii możemy obserwować ich zmagania z niebezpieczną chorobą. Widzimy, że są dla siebie ogromnym wsparciem, jednak przychodzi czas, kiedy każde z nich odchodzi w swoją stronę bogatszy o nowe doświadczenia. Po zakończeniu serii spotkań terapeutycznych bohaterowie spotykają się po latach, lecz w dużo mniejszej grupie, ponieważ dla części z nich zmagania z depresją kończą się samobójstwem. Czy można było zapobiec tej tragedii?
Książka Karoliny Załuskiej to niezwykle pasjonująca opowieść o walce z depresją. Autorka pokazuje, że choroba ta rozwija się powoli i niespostrzeżenie. Jej głównymi przyczynami są: brak samoakceptacji, problemy rodzinne i zawodowe. Historie bohaterów są doskonałym dowodem na to, że nigdy nie należy się załamywać. W życiu każdego człowieka zdarzają się lepsze i gorsze chwile, jednak nawet pomimo przeciwności losu trzeba z uporem dążyć do realizacji marzeń i nie zrażać się tym, co mówią i myślą inni. Ważne, by w chwilach zwątpienia, mieć obok siebie życzliwych ludzi, którzy pomogą nam odzyskać wiarę w siebie i iść przez życie z podniesioną głową.
Pomimo tego iż powieść „Nad lawendowym morzem” jest debiutem literackim autorki, to jest niezwykle wartościową lektura, bowiem porusza kwestie, które dla wielu z nas są tematem tabu. Jej akcja rozgrywa się na przestrzeni kilku lat. Drobiazgowe opisy zmagań z chorobą każdego z bohaterów są niezwykle emocjonujące, przez co powieść nieustannie trzyma w napięciu. Książka została napisana językiem lekkim i przyjemnym, dzięki czemu przeczytałam ją w tempie błyskawicznym. Z pewnością będzie ona idealną lekturą dla wszystkich miłośników literatury psychologicznej, choć uważam, że warto po nią sięgnąć bez względu na upodobania literackie, bowiem niesie ze sobą niezwykle ważne przesłanie. Gdy podejrzewamy, że ktoś z naszego otoczenia ma problemy, nigdy nie pozostawiajmy go na pastwę losu. Wyciągnijmy w jego kierunku pomocną dłoń, ponieważ właśnie w taki sposób możemy uratować czyjeś życie.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Karolina Załuska, „Nad lawendowym morzem”, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2019 r.
Komentarze