Z wypiekami na twarzy oczekiwałam złotych rad, zaskakujących technik wykrywania prawdy czy metod pozyskiwania informacji od rozmówcy, na których nam zależy. Okazało się, że nie do końca tak to działa. Nie istnieją jednakowe kłamstwa, schematyczne rozmowy, które pozwolą nam dotrzeć do prawdy. Nie ma możliwości zdobycia umiejętności, które pomogą nam zdemaskować kłamcę. I o tym właśnie pisze Maryann Karnich - o braku złotego środka. Całe szczęście książka posiada drugie dno! Co prawda nie dostaniemy w niej recepty na prawdę, ale poznamy sposoby, aby chociaż w minimalnym stopniu mieć możliwość odnalezienia kłamstwa. Spokojnie, pod koniec książki to zdanie naprawdę będzie miało sens!
Największe wrażenie zrobiły na mnie dwa rozdziały. Pierwszy został zatytułowany: “Co mamy na myśli mówiąc prawda”. Otóż okazało się, że ile osób na świecie, tyle prawd! I nie jest to kwestią kłamstwa, manipulacji czy celowego wprowadzania błąd tylko interpretacji. Jedną sytuację można przedstawić na milion różnych sposób w zależności od perspektywy, i żadna z osób ją interpretujących nie musi mijać się z prawdą. To był pierwszy niesamowity wniosek, który można było wyciągnąć z tej książki, a że książka ma rozdziałów aż 10, możecie sobie wyobrazić, że dalej było jeszcze ciekawiej!
Drugi rozdział, który przekonał mnie do tego, że książkę Maryann Karnich powinien przeczytać każdy dorosły człowiek to ten mówiący o potrzebie analizy informacji. Tylko dobrze sprawdzona i prawidłowo odczytana informacja jest prawdziwa i nawet jeśli okaże się kłamstwem jest prawdą. Brzmi niedorzecznie, prawda? Książka “Naga prawda, nie daj się zmanipulować” jest pełna takich sprzeczności, które przy pierwszej styczności mogą drażnić, później wprowadzać w zamęt, ale każdy wynik tych wewnętrznych rozterek jest pozytywny. Zaczynamy rozumieć, na czym polega komunikacja międzyludzka i jak sprawić, aby nasze relacje były pełne prawdy i szczerości.
Książka jest o tyle atrakcyjna, że przy jej tworzeniu Maryann Karnich korzystała również z wiedzy ekspertów i specjalistów ze świata wywiadu, biznesu i egzekwowania prawa, którzy ujawniają, w jaki sposób zdobywali informacje, których potrzebowali w swoich zawodowych zadaniach. Nazwiska kilkukrotnie przewijały się w książce, natomiast na jej końcu można było znaleźć biogramy, które opisywały ich dotychczasowe zadania i osiągnięcia w służbie wywiadowczej. Czasem aż trudno było uwierzyć, że pewne historie i dialogi wydarzyły się naprawdę. Współautorzy potrafili jednym zdaniem przewartościować wypowiedź tak, że stała się antytezą i sam uczestnik rozmowy zaczynał się zastanawiać czy faktycznie to, co mówi jest prawdą, czy tylko jego interpretacją.
Książka „Naga prawda, nie daj się zmanipulować”, nie jest poradnikiem, ponieważ każdy we własnym zakresie powinien analizować, czym dla niego samego jest prawda. Jednak Maryann Karnich nie pozostawia nas samym sobie. Daje wskazówki, dzięki którym w jakiś sposób możemy docierać do prawdy. Dzięki tej książce poznasz osiem motywatorów rozmowy, które pomogą ci dotrzeć do prawdy czy środki do kontrolowania przebiegu rozmowy, które na pewno ułatwią ci odnalezienie prawdy, ale nigdy jej nie narzucą.
Katarzyna Krawczyk
(katarzyna.krawczyk@dlalejdis.pl)
Maryann Karnich „Naga prawda, nie daj się zmanipulować”, Wydawnictwo: Bellona, Warszawa 2017
Komentarze