„Nakarm mnie” – recenzja

Recenzja książki „Nakarm mnie”.
Wstrząsająca historia kobiety, która walcząc o szczupłą sylwetkę wpada w sidła obsesyjnego wypasacza zmieniającego jej życie w piekło…

Książka opowiada o bardzo kontrowersyjnym temacie: mężczyznach – wypasaczach, którzy czerpią radość z doprowadzania kobiet do chorobliwej otyłości, spełniając przy tym swoje fantazje. Feedersom chodzi o przejęcie nad swoją ofiarą całkowitej kontroli we wszystkich sferach życia. O zjawisku tym słyszałam wielokrotnie, jednak nigdy nie zagłębiałam się w szczegóły tej obsesji. Lektura pokazuje do jakich zachowań zdolni są ludzie w celu zaspokojenia swoich dziwnych pragnień.

Główną bohaterką książki jest Joanna – zamożna kobieta, która po rozwodzie z mężem przestaje o siebie dbać, zajada smutki słodyczami i fast foodami. Zdaje sobie sprawę z tego, że jej waga ciągle rośnie, a ona nie jest już kobietą tak atrakcyjną jak dawniej, jednak nie potrafi się opanować i traci kontrolę nad własnym ciałem. Nowy wygląd wpędza ją w ogromne kompleksy, co sprawia, że Joanna postanawia podjąć walkę o ratowanie swojego zdrowia. Decyduje się na wizytę w klinice leczenia otyłości, w której poznaje lekarza bariatrę Wiktora. Spotkanie to okazuje się tragiczne w skutkach. Mężczyzna to oszust, którego głównym celem jest dalsze tuczenie otyłych już kobiet i zaspokajanie swoich pragnień. Joanna początkowo nie zdaje sobie sprawy z tego, że stała się ofiarą groźnego psychopaty. Wręcz przeciwnie, czuje się przy nim bezpiecznie i odzyskuje wiarę w siebie, gdyż mężczyzna utwierdza ją w przekonaniu, że każdy dodatkowy kilogram to ogromny skarb. Kobieta cieszy się, że pomimo niezbyt atrakcyjnego wyglądu jest przez niego akceptowana i kochana.

Książka „Nakarm mnie” porusza temat nieszczerej miłości, która może być bardzo zgubna w skutkach. Autorka pokazuje jak trudna jest walka z otyłością i jak łatwo się w nią wpędzić. Lektura jest doskonałą przestrogą. Historia Joanny jest przykładem tego, jakim zagrożeniem dla zdrowia i życia jest chorobliwe objadanie się. Uzmysławia nam, że w dzisiejszych czasach trzeba być bardzo ostrożnym, ponieważ osoba, w której pokładamy ogromne nadzieje na zmianę swojego życia na lepsze może okazać się zwykłym oszustem. Pokazuje ona, że manipulacja oraz wykorzystywanie drugiej osoby mogą doprowadzić do tragedii. Julita Strzebecka ze szczegółami opisuje myśli i zachowania wypasacza, które są naprawdę szokujące. Lektura bardzo angażuje czytelnika emocjonalnie i na długo zapada w pamięć. Nie można się od niej oderwać. Polecam wszystkim tą kontrowersyjną, ale i bardzo pouczającą książkę. Uważam, że każdy powinien po nią sięgnąć ku przestrodze.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Julita Strzebecka, „Nakarm mnie”, Zakrzewo, Wydawnictwo Replika, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat