„Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu” - recenzja

Recenzja książki „Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu”.
Jeszcze parę miesięcy temu cała Polska żyła tragedią zapalonego himalaisty, które swoje życie poświęcił górze zabójcy – Nanga Parbat.

Dziś poznajemy go jako syna, męża i człowieka, który żył niedawno pośród nas.

Pamiętam te dni doskonale. Oczekiwanie w napięciu na kolejne wiadomości, kurczowe zaciskanie pięści i wpatrywanie się w ekran telewizora z niemą nadzieją, że stanie się cud i Tomek Mackiewicz zostanie uratowany. Tragedia, która rozgrywała się niemalże na oczach milionów ludzi, choć zupełnie nas nie dotyczyła, poruszała i sprawiała, że zupełnie obcy do tej pory himalaista stawał się kimś bliskim sercu. Tak samo, jak skupialiśmy się wówczas na wierzchołku góry, gdzie pozostawał nasz polski wspinacz, tak w tych dniach mogliśmy niejako sercami być przy nim w ostatnich chwilach jego życia, gdy swoim heroicznym wyczynem i poświęceniem ukoronował całą swoją dotychczasową egzystencję. Kiedy dowiedziałam się, że na rynku wydawniczym pojawiła się książka Mariusza Sepioło pod tytułem „Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu”, bardzo się ucieszyłam, że będę mogła poznać całą jego drogę – od narodzin aż do ostatnich dramatycznych chwil, które tak wstrząsnęły całą Polską.

Za każdym razem, kiedy dowiadujemy się o kimś, kto osiągnął coś spektakularnego, skupiamy się głównie na jego wyczynach. Dopiero jednak pełny obraz życia danej osoby odzwierciedla skalę sukcesu i pokazuje, jak wiele wysiłku i wyrzeczeń kosztuje spełnianie marzeń. Tomek Mackiewicz był nie tylko wspaniałym himalaistą, ale przede wszystkim człowiekiem, który walczył z własnymi słabościami, przeszłością i przeszkodami, jakie życie rzucało mu nieustannie pod nogi. Warto sobie uświadomić, że tak wielki talent do wspinaczki i niewątpliwie ponadprzeciętnie silny charakter nie wzięły się znikąd. Stanowią one wypadkową wszystkich momentów życia Tomka – od narodzin do chwili tragedii. Dopiero znając całą jego historię jesteśmy w stanie docenić jego geniusz i siłę, którymi imponował nam, sięgając po niemożliwe dla większości do osiągnięcia cele.

Książka Mariusza Sepioło jest nie tylko świetną okazją do poznania Tomka Mackiewicza, ale przede wszystkim dla wielu z nas może stać się przyczynkiem do zmiany naszego życia. Jeżeli mamy marzenia i cele (a w końcu każdy je ma), to powinniśmy przestać zasłaniać się trudnym dzieciństwem, brakiem środków czy czasu – nasze ewentualne sukcesy nie zależą bowiem od samych okoliczności, ale od tego, co my z nimi zrobimy. Postarajmy się żyć pełnią życia – wpatrujmy się w przykład Tomka i nigdy nie gubmy naszego celu, bo to on nadaje sens naszej codzienności.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Mariusz Sepioło, „Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu”, Wydawnictwo Znak 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat