Dziś poznajemy go jako syna, męża i człowieka, który żył niedawno pośród nas.
Pamiętam te dni doskonale. Oczekiwanie w napięciu na kolejne wiadomości, kurczowe zaciskanie pięści i wpatrywanie się w ekran telewizora z niemą nadzieją, że stanie się cud i Tomek Mackiewicz zostanie uratowany. Tragedia, która rozgrywała się niemalże na oczach milionów ludzi, choć zupełnie nas nie dotyczyła, poruszała i sprawiała, że zupełnie obcy do tej pory himalaista stawał się kimś bliskim sercu. Tak samo, jak skupialiśmy się wówczas na wierzchołku góry, gdzie pozostawał nasz polski wspinacz, tak w tych dniach mogliśmy niejako sercami być przy nim w ostatnich chwilach jego życia, gdy swoim heroicznym wyczynem i poświęceniem ukoronował całą swoją dotychczasową egzystencję. Kiedy dowiedziałam się, że na rynku wydawniczym pojawiła się książka Mariusza Sepioło pod tytułem „Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu”, bardzo się ucieszyłam, że będę mogła poznać całą jego drogę – od narodzin aż do ostatnich dramatycznych chwil, które tak wstrząsnęły całą Polską.
Za każdym razem, kiedy dowiadujemy się o kimś, kto osiągnął coś spektakularnego, skupiamy się głównie na jego wyczynach. Dopiero jednak pełny obraz życia danej osoby odzwierciedla skalę sukcesu i pokazuje, jak wiele wysiłku i wyrzeczeń kosztuje spełnianie marzeń. Tomek Mackiewicz był nie tylko wspaniałym himalaistą, ale przede wszystkim człowiekiem, który walczył z własnymi słabościami, przeszłością i przeszkodami, jakie życie rzucało mu nieustannie pod nogi. Warto sobie uświadomić, że tak wielki talent do wspinaczki i niewątpliwie ponadprzeciętnie silny charakter nie wzięły się znikąd. Stanowią one wypadkową wszystkich momentów życia Tomka – od narodzin do chwili tragedii. Dopiero znając całą jego historię jesteśmy w stanie docenić jego geniusz i siłę, którymi imponował nam, sięgając po niemożliwe dla większości do osiągnięcia cele.
Książka Mariusza Sepioło jest nie tylko świetną okazją do poznania Tomka Mackiewicza, ale przede wszystkim dla wielu z nas może stać się przyczynkiem do zmiany naszego życia. Jeżeli mamy marzenia i cele (a w końcu każdy je ma), to powinniśmy przestać zasłaniać się trudnym dzieciństwem, brakiem środków czy czasu – nasze ewentualne sukcesy nie zależą bowiem od samych okoliczności, ale od tego, co my z nimi zrobimy. Postarajmy się żyć pełnią życia – wpatrujmy się w przykład Tomka i nigdy nie gubmy naszego celu, bo to on nadaje sens naszej codzienności.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Mariusz Sepioło, „Nanga Dream. Opowieść o Tomku Mackiewiczu”, Wydawnictwo Znak 2018
Komentarze