Tułacze życie w powojennej Europie, naznaczone głodem, cierpieniem i samotnością jest bardzo trudne. Bohaterowie „Nataszy”, to dwójka zupełnie obcych sobie osób, których połączyła samotność i miłość do ojczyzny – Rosji.
Od pierwszego spojrzenia mała Natasza i Fiedia stają się niemalże rodziną. Ona - sierota z bolesną przeszłością, on – mężczyzna po skomplikowanej operacji, tymczasowo niezdolny do pełnosprawnego funkcjonowania. Osierocona dziewczynka pomaga Fiedii przy zmianie opatrunków, podaje jedzenie. Korzyść dla dwojga jest wymierna, bowiem mężczyzna ma zapewnioną opiekę, a młoda Rosjanka czuje się komuś potrzebna. Z biegiem czasu Natasza sprawia jednak problemy, a Fiedia czuje, że biorąc dziewczynkę do Szwajcarii, wziął na siebie dużą odpowiedzialność – a nawet za dużą. W grę wchodzą jednak emocje, gdyż Natasza także choruje, a pozostawienie jej na pastwę losu byłoby po prostu nieludzkie. Dylematy bohaterów toczą się przez wiele lat, a ich losy są przeplatane pasmem nieszczęść, a także chwilowego poczucia szczęścia.
„Natasza” to opowieść o tęsknocie, miłości do ojczyzny i wyewoluowaniu niezdarnej dziewczyny na światowej sławy artystkę. W publikacji pojawiają się także wątki ukazujące trudy życia w powojennej Europie. Książka została napisana przez Theodora Krogera (czyli książkowego Fiedię), jest fabularyzowana osobistymi przeżyciami autora, które miały miejsce podczas pobytu w niewoli na Syberii.
Lekturę Krogera oceniłabym jako przeciętną. Na korzyść tej pozycji na pewno przemawia ukazanie ciekawej historii o intrygującej młodej Rosjance oraz wątki poruszające trudy życia po pierwszej wojnie światowej. Wadą publikacji Krogera jest mnogość dialogów, w których Natasza „wiecznie” wyznaje miłość bohaterowi. Jak dla mnie było to zbyt rażące i fikcyjne. Fragmenty dotyczące romansu Fiedii z pewną Francuzką nadawały lekturze charakteru taniego romansu, a czytanie ich było dla mnie zbyteczne.
Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
Theodor Kroger, „Natasza. Moje miejsce w twoim sercu”, wyd. Replika, Zakrzewo 2016
Komentarze