„Nędznicy. Tom II” - recenzja

Recenzja książki „Nędznicy. Tom II”.
Jeśli pierwszy tom porusza serca, to drugi wywołuje lawinę zróżnicowanych uczuć.

Victor Hugo zbadał ludzką naturę do głębi. Obnażył największe wady i zalety człowieka, a na piedestale postawił pokorę, szczerą miłość i uczciwość.

Drugi tom powieści „Nędznicy” skupia się na osobie Mariusza Pontmercy – jego dzieciństwie, dorastaniu, dorosłości i pierwszych porywach serca. Ten młody człowiek staje się łącznikiem pomiędzy nowymi bohaterami, a postaciami znanymi z pierwszej odsłony książki. Jak zwykle Victor Hugo nie stroni od polityki, więc akcja książki umieszczona jest w Paryżu, gdzie zapoczątkowany zostaje kolejny zryw Wiosny Ludów. Na barykadach spotykają się dzieci, młodzieńcy, studenci, mężowie, ojcowie rodzin. I właśnie w tym miejscu, gdzie śmierć zbiera żniwo, rozgrywają się przełomowe sceny opowiadanej historii.

Victor Hugo kładzie ogromny nacisk na rys psychologiczny swoich bohaterów. Udowadnia, że bieda nie jest wyznacznikiem braku moralności, a bogactwo gwarancją uczciwości. Postacie, przewijające się na stronach powieści są niejednoznaczne. Moje serce zdobył zaradny zawadiaka Gavroche. Ten nicpoń, mimo że doświadczony przez życie, pokazuje niezłomną postawę, troskę, a nawet współczucie, których nigdy nie zaznał. Ten młody chłopiec zaskakuje swoim pozytywnym nastawieniem do życia. Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów to Jean Valjean nadal walczy z demonami przeszłości, by zapewnić przyszłość Kozecie, a Javert stoi na straży porządku i bezpieczeństwa. Dylematy moralne, które stawia przed swoimi bohaterami Victor Hugo, potrafią rozedrzeć serce na pół.

„Nędznicy” to klasyka gatunku, ale aby po nią sięgnąć, trzeba poczuć gotowość, by zatopić się w tym świecie, gdzie cierpienie dominuje nad uczuciem szczęścia. Między wierszami Hugo nawiązuje także do sytuacji politycznej w Europie. Rozbiory Polski uważa za największą hańbę ówczesnej polityki światowej, która dokonała się przy milczącej zgodzie wszystkich krajów.

Warto sięgnąć po dwa opasłe tomy arcydzieła Victora Hugo. Warto sprezentować je ukochanej osobie pod świątecznym drzewkiem. Zapewniam, że podczas lektury czytelnika czeka podróż pełna różnorakich emocji – złości, smutku, radości, wdzięczności. Czasami poczujecie srogi zawód, a chwilami doznacie miłego zaskoczenia. Przyznam, że zakończenie wycisnęło kilka łez z moich oczu, a nie zdarza mi się to nagminnie. Kłaniam się zatem nisko przed mistrzostwem Victora Hugo i zapraszam do lektury.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Victor Hugo, „Nędznicy. Tom II” , Kraków, Wydawnictwo MG, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat