Bohaterami książki jest czteropokoleniowa rodzina Bialickich. Gdy Zbyszek zaczyna chorować i nie może zajmować się swoim sadem, wraz z bliskimi decyduje się sprzedać domek na wsi i wyjechać do miasta. Czy mężczyzna odnajdzie się w nowych okolicznościach? W tym samym czasie Halina wyjeżdża nad morze do sanatorium. Tam na spokojnie może przemyśleć swoje życie i podejmuje błyskawiczną decyzję o przeznaczeniu pieniędzy ze sprzedaży posiadłości na realizację swoich marzeń. Jak na ten pomysł zareaguje reszta rodziny? Okazuje się, że Marta jest jedyną z czwórki wnucząt, która w pełni akceptuje decyzję babci. Pieniądze nie są bowiem dla niej najważniejsze. Nie wszyscy mają jednak tak ugodowe podejście i majątek staje się źródłem wielu konfliktów. Czy rodzina dojdzie wreszcie do porozumienia?
Książka uświadamia nam jak często starsi ludzie są spychani na margines społeczeństwa, a przecież oni także czują potrzebę kontaktu z innymi oraz samodzielnego decydowania o sobie samych. Przyjęło się, że osoby starsze mają trudności w odnalezieniu się w nowym miejscu i kierują się przede wszystkim sentymentem oraz przyzwyczajeniami, dlatego czasami decydują się na coś szalonego, by pokazać innym, że chcą spędzić ostatnie lata swojego życia najlepiej jak to możliwe. Joanna Kruszewska pokazuje, że warto mieć marzenia i z uporem dążyć do ich realizacji, bo to właśnie one nadają sens naszemu życiu. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób niezwykle autentyczny. To osoby, które z powodzeniem możemy spotkać w codziennym życiu. Przez cały czas czytania książki miałam wrażenie, jakby znajdowali się tuż obok mnie, a ich problemy przeżywałam niczym swoje własne.
Powieść pozwala zrozumieć jak destrukcyjny wpływ na więzi rodzinne mają pieniądze. Owszem, są one ważne, jednak nigdy nie powinny być naszym życiowym priorytetem. Powieść „Nic się nie kończy” to książka niezwykle emocjonująca, skłaniająca do przemyśleń nad własnym życiem. Wciągająca fabuła oraz interesujące dialogi sprawiają, że czyta się ją w tempie błyskawicznym. Jest idealną powieścią na długie, letnie wieczory. Z twórczością Joanny Kruszewskiej mam kontakt po raz pierwszy, jednak z pewnością sięgnę po inne pozycje z jej dorobku literackiego. Autorka stworzyła wyjątkową powieść, która z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Joanna Kruszewska, „Nic się nie kończy”, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo, 2018 r.
Komentarze