I jeżeli tak, to na ile ważne wnioski można wyciągnąć z takiego porównania, jakie zastosowała Anna Macha-Asanidou w swojej rozprawie? Jej głównym bohaterem jest Niccolo Machiavelli – włoski filozof, prawnik, historyk, pisarz, żyjący na przełomie XV-XVI wieku. Zajmował się również dyplomacją. Jest to bez cienia wątpliwości prawdziwy człowiek renesansu. Jedną z jego ważniejszych gałęzi zainteresowań jest tematyka władzy i to jej poświęcił słynny traktat „Książę”. Anna Macha-Asanidou w swojej książce ukazuje wiele powiązań między myślą filozofa a współczesnymi przejawami władzy w korporacjach. W sześciu rozdziałach autorka przedstawia całościowo, i wydaje się, że wyczerpująco, swój koncept.
Książka rozpoczyna się treściwym kontekstem historycznym, który autorka osadza między innymi na polityce państw włoskich, określanych mianem despotycznych i przedstawieniu ważniejszych domów panujących. Następnie czytelnik ma możliwość zapoznać się z życiem i twórczością Niccolo Machiavellego. Jest to istotny wstęp do omawianych w kolejnej części założeń wspomnianego już dzieła „Książę”. Jednym z ciekawszych rozdziałów jest ten, w którym Anna Macha-Asanidou przedstawia wzajemną relację moralności i polityki oraz ukazuje status moralności we współczesnym zarządzaniu korporacją. Wprowadza również ciekawe terminy: jog i komisarz. To typy osobowości, które odnaleźć można również we współczesnych firmach.
Piąty rozdział pozwala czytelnikowi wybrać się we wspólną podróż z autorką. Celem jest odnalezienie definicji dobra powszechnego. Ostatnia część to nie tylko podsumowanie poprzednich rozważań, ale zwłaszcza odpowiedź na pytanie o to, na jakim poziomie można porównywać tytułowego „Księcia” z współczesnym dyrektorem generalnym. Właściwie już we wstępie autorka zaznacza, że to nie menadżerowie w firmach wymyślili sposoby przejmowania mniejszych firm na rzecz ich własnych korporacji. Epoka renesansu pełna była podobnych zachowań. Choć korporacje i Machiavellego dzielą wieki, to przecież natura ludzka nie zmieniła się tak wiele. Rozszerzanie wpływów zawsze było w ludzkiej naturze. Przeobraziły się tylko sposoby działania, a mechanizmy pozostały te same. Przeszliśmy od zabiegów typowo fizycznych – wojen – do potyczek psychologicznych.
Choć jest to książka naukowa i mówi o sprawach poważnych, to nietrudno odnaleźć w niej również osobiste wątki. Anna Macha-Asanidou broni Machiavellego i pragnie wyjaśnić motywy jego działań. Wspomina, że w trakcie swojego życia filozof odbierany był negatywnie. Mimo zachęt ze strony nielicznych przyjaciół, nie stosował pochlebstw i łatwych chwytów, by zdobyć przychylność odpowiednich osób. W związku z tym, mimo swoich wielu osiągnięć, nie był doceniany na takim poziomie, na jaki zasługiwał. Autorka stawia na prawdę i ukazuje zarówno zalety, jak i wady Machiavellego. Był on po prostu człowiekiem. Warto jednak zapamiętać, że wielkim. Ja, po przeczytaniu książki, zapamiętam go jako znakomitego polityka, który cenił swoje wartości i nie ulegał wpływom otoczenia.
Katarzyna Kolibabska
(katarzyna.kolibabska@dlalejdis.pl)
Anna Macha-Aslanidou, „Niccolo Machiavellego filozofia władzy i jej aktualne odniesienia”, Gdynia, Novae Res, 2015
Komentarze