„(Nie)moc” - recenzja

Recenzja książki „(Nie)moc”.
(Nie)typowa fantastyka, która potrafi wciągnąć – nawet jeśli na co dzień jej nie czytasz.

Choć z reguły nie sięgam po fantastykę i science fiction, postanowiłam wyjść ze swojej czytelniczej bańki. Zaufałam wydawnictwu Amare, którego książki dotąd zawsze mnie pozytywnie zaskakiwały jakością redakcji, płynnością narracji i dobrym wyczuciem historii. „(Nie)moc” nie była wyjątkiem, mimo że początkowo trudno było mi odnaleźć się w tym całkiem obcym świecie. Szybko złapałam jednak rytm i dałam się porwać opowieści.

Książka opowiada o Aurelii – łowczyni demonów, która musi porzucić dotychczasowe zasady, by zawalczyć o przetrwanie ludzkości. Po dramatycznych wydarzeniach w Drugim Edenie, na jej drodze staje Madiel – anioł z nieba, który składa jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za pomoc w odnalezieniu Pierwszej Ewy obiecuje wesprzeć heksy w walce o ludzkie dusze. Aurelia, widząc drastyczny spadek liczby żyjących łowców, decyduje się na ten sojusz – nawet jeśli oznacza to współpracę z kimś, kto dotąd był wrogiem. Ta nieoczywista relacja, balansująca między nieufnością a koniecznością, prowadzi czytelnika przez świat pełen napięcia, akcji i refleksji.

Marcela Tomas stworzyła historię, która – choć zbudowana na dobrze znanych motywach dobra i zła – potrafi zaskoczyć. Świat przedstawiony jest dopracowany, bogaty w detale, a jednocześnie nieprzytłaczający. Autorka umiejętnie łączy elementy fantastyczne z legendami, mitologią i religijnymi odniesieniami, wzbogacając fabułę także o wątki sensacyjne i subtelny romans. Wszystko to daje poczucie dobrej równowagi – historia nie jest przekombinowana, a jednocześnie nie brakuje jej napięcia i emocji.

Dużym plusem książki jest też fakt, że nie stara się być „na siłę oryginalna”. Zamiast tego proponuje solidnie napisaną, wciągającą opowieść, która pozwala zanurzyć się w innym świecie i – co dla mnie najważniejsze – oderwać się od codziennych spraw. Lektura dostarczyła mi satysfakcji i przyjemności, a to zawsze najlepszy dowód na to, że książka spełniła swoją rolę.

Jeśli szukasz czegoś nietuzinkowego, ale przystępnego, pełnego akcji, ale i klimatu – „(Nie)moc” może Ci się naprawdę spodobać, nawet jeśli na co dzień fantastyka nie jest Twoim pierwszym wyborem.

Joanna Adamski
(joanna.adamski@dlalejdis.pl)

Marcela Tomas,  „(Nie)moc”, Wydawnictwo Amare, Gdynia, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat