„Nie musisz być szalony, żeby tu pracować” – recenzja

Recenzja książki „Nie musisz być szalony, żeby tu pracować”.
Żyjemy w czasach, w których zaburzenia psychiczne stają się chorobą cywilizacyjną. Mimo wszystko choroby psychiczne nadal stanowią temat tabu w naszym społeczeństwie, a nawet bywają powodem do wstydu.

Coraz więcej ludzi zapada na depresję, a to choroba piekielnie ciężka do wyleczenia. Jednak depresja to tak naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej chorób psychicznych. O psychiatrii - najbardziej niekochanym dziecku medycyny, kulisach swojej pracy oraz realiach psychiatrii w Wielkiej Brytanii w książce „Nie musisz być szalony, żeby tu pracować” opowiada dr Benji Waterhouse.

Doktor Benji Waterhouse zaczyna staż w poradni psychiatrycznej w londyńskiej przychodni. Zawód psychiatry jest niezwykle obciążający, bo przy 70 sklasyfikowanych chorobach psychicznych, mając tylko kilkanaście minut czasu na wywiad z pacjentem, lekarz musi postawić dobrą diagnozę, aby zapewnić bezpieczeństwo swoim pacjentom. Jej trafność opiera się przede wszystkim na intuicji, ocenach klinicznych i własnych przeczuciach. Wybierając zawód psychiatry, dr Waterhouse kierował się pięknymi ideami, chcąc pomagać ludziom w potrzebie. Zamiast tego wpadł w sidła machiny medycznego biznesu. Przekonał się, że sztuka psychiatrii mniej dotyczy ratowania umysłów, a bardziej ratowania wolnych łóżek i wyszukiwania powodów, dla których pacjentom można odmówić leczenia.

Doktor Benji Waterhouse w niezwykle otwarty i zabawny sposób uchyla drzwi do oddziału psychiatrycznego. To nie tylko książka o pacjentach, ale i o lekarzach oraz o walce, jaką muszą toczyć każdego dnia, by utrzymać nie tylko zdrowie swoich pacjentów, ale i własne. Waterhouse dzieli się swoimi doświadczeniami, pokazując, jak cienka jest granica między wyczerpaniem a wypaleniem zawodowym. Autor obnaża także niewydolność i nieudolność systemu brytyjskiej opieki zdrowotnej, która praktycznie w ogóle nie troszczy się o leczenie osób chorych psychicznie. Co więcej, dr Waterhouse wplata również sporo prywatnych wątków, dotyczących jego pokręconej rodziny, a także wypalenia zawodowego i niemocy, która go dosięgnęła po kilku latach pracy w specjalizacji psychiatrycznej. Chociaż na co dzień pomaga osobom z problemami psychicznymi, on sam także musi szukać pomocy u psychoterapeuty.

„Nie musisz być szalony, żeby tu pracować” to bardzo zabawna książka opowiadająca o niezbyt zabawnym temacie, jakim są choroby psychiczne. Dr Benji Waterhouse w lekki i dowcipny sposób opisuje własną historię i  opowiada o losach swoich pacjentów, przez co czyta się ją jak książkę przygodową.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Dr Benji Waterhouse, „Nie musisz być szalony, żeby tu pracować”,  Znak Literanova, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat