„(Nie)odnalezione” – recenzja

Recenzja książki „(Nie)odnalezione”.
„(Nie)odnalezione” to thriller psychologiczny, który zabiera czytelnika w mroczny świat niekontrolowanej agresji, zbrodni oraz chorób psychicznych.

Książka opowiada historię Diany, która po pobycie w szpitalu psychiatrycznym staje się główną podejrzaną o morderstwo męża. W jej umyśle nic nie jest jasne – pamięć jest pełna luk, a rzeczywistość zniekształcona. Dodatkowo policjanci odkrywają przerażający sekret w domu Gabriela Zajomskiego, mężczyzny, z którym Diana miała niezwykle toksyczną relację, która sięga jeszcze czasów dzieciństwa. To w tej przeszłości kryje się odpowiedź na zagadkę morderstwa i nie tylko.

Narracja książki toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Przeszłość ukazuje początki traumy Diany, natomiast teraźniejszość skupia się na prowadzonym śledztwie. Autorka umiejętnie balansuje te wątki, pozwalając czytelnikowi stopniowo odkrywać mroczne tajemnice bohaterów. Użycie retrospekcji w fabule pomaga zrozumieć, jak przeszłość wpływa na ich decyzje i obecne zachowanie.

Bohaterowie książki są dobrze wykreowani, a ich psychologiczne portrety stanowią jeden z największych atutów powieści. Diana, choć początkowo może budzić współczucie, z czasem staje się postacią, której działania budzą ambiwalentne uczucia. Czy jest ofiarą własnych demonów, czy też sprawcą zła? To pytanie stawia sama autorka, zmuszając czytelnika do refleksji nad moralnością i odpowiedzialnością za swoje czyny. Z kolei Gabriel to postać, która wprowadza jeszcze więcej mroku do tej historii – jego rola w życiu Diany jest niejednoznaczna, a wpływ jego osoby na jej zachowanie ma charakter destrukcyjny.

Książka, choć wciągająca i pełna emocji, ma swoje słabsze strony. Narracja jest momentami zbyt chaotyczna, szczególnie w końcówce, kiedy tempo akcji nagle wzrasta. Zakończenie, mimo że zaskakujące, pozostawia pewien niedosyt, szczególnie w kontekście złożoności śledztwa. Część wątków, jak np. współpraca międzynarodowa, wydaje się zbyt uproszczona i mało realistyczna, co nieco odbiera wiarygodność całej historii. Dodatkowo niektóre elementy dotyczące leczenia psychiatrycznego, zwłaszcza obraz szpitala, wydają się zbyt idealistyczne, co nieco odbiega od rzeczywistości.

Szumska w powieści „(Nie)odnalezione” udowadnia, że potrafi stworzyć atmosferę niepokoju, a jej bohaterowie są wielowymiarowi, złożeni z mrocznych tajemnic, które powoli wychodzą na jaw. To thriller, który zmusza do myślenia o granicy między ofiarą a sprawcą, o tym, jak przeszłość kształtuje nasze wybory i jakie konsekwencje niesie za sobą każdy podjęty krok. To pozycja, którą warto przeczytać, szczególnie jeśli interesują Was psychologiczne thrillery z elementami kryminału.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dlalejdis.pl)

A.E. Szumska, „(Nie)odnalezione”, Wydawnictwo Novae Res, 2024.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat