„Nie dla Ciebie” – recenzja

Recenzja książki „Nie dla Ciebie”.
Każdy z nas ma znajomego mężczyznę, którego może uznać za czarusia – uwodzącego, uroczego, a zarazem bawiącego się kobietami. Co jednak się stanie, gdy strzała Amora uderzy w niego… i to podwójnie?

Dawid wydaje się być całkiem przeciętym mężczyzną aż do momentu, w którym zaczyna czarować kobiety wokół siebie. Jest doskonałym, nowoczesnym Casanovą – może mieć każdą kobietę, a na jego drodze nie stoją nawet długoletnie związki czy wyrzuty sumienia. Wszystko zmienia się w momencie, gdy poznaje Dominikę i Sonię. Choć do jednej czuje coś niezwykłego, to wydaje mu się, że bez tej drugiej nie jest w stanie przeżyć żadnego dnia. Swoim zwyczajem wiąże się więc z obiema, a każda z nich ma nadzieję, że będzie w stanie go przy sobie zatrzymać. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że Dawid będzie musiał w końcu wybrać. Czy jednak to mu się uda, czy może po prostu zostanie zupełnie sam, pokutując za swoje męskie grzeszki?

„Nie dla Ciebie” to powieść dość inna od tych, które czytałam dotychczas. Zazwyczaj w powieściach obyczajowych z wątkami erotycznymi to kobieta wciela się w rolę głównej bohaterki i to z jej perspektywy widzimy wszystkie wydarzenia. Tutaj jest inaczej – mamy okazję zajrzeć do umysłu mężczyzny, który z podrywania kobiet zrobił nie lada sztukę. To, co widzimy w jego głowie, niekoniecznie nam się podoba. Często uznawałam, że główny bohater w pewnych aspektach mnie brzydzi, podczas gdy w innych – po prostu rozczarowuje. Niejednokrotnie jednak pokazywał, że nie da się na niego długo gniewać. Należy bowiem do tego rodzaju bohaterów książkowych, którzy nie są idealni – ale dają się lubić.

Jego oczami oglądamy również dwie kandydatki do zdobycia męskiego serca: rozrywkową, otwartą Dominikę i spokojną, lekko zamkniętą w sobie i ostrożną Sonię. Każda z nich ma swój charakter, a ich kontrastowe zestawienie jeszcze powiększa przepaść między nimi. Przyznać jednak muszę, że dzięki temu Beacie Worobiec udało się pokazać dwa zupełnie różne od siebie rodzaje kobiet, które jednak możemy spotkać na swojej drodze w każdej chwili. Prócz nich mamy jeszcze całą plejadę mniej ważnych, kobiecych bohaterek, wśród których znajdziemy te, które są nastawione przede wszystkim na dobra materialne, jak i takie, które po kilku komplementach są w stanie zdradzić swoich długoletnich partnerów. Z drugiej strony są te panie, które swoich mężczyzn strzegą zazdrośnie, wyznaczając im toksyczne, chore granice związków.

Pierwszoosobowa narracja wiele dała fabule książki; ta, choć niekoniecznie odkrywcza i porywająca, jest po prostu przyjemna. Z książką Beaty Worobiec można miło spędzić popołudnie, irytując się na zachowanie Dawida, rumieniąc przy scenach erotycznych czy śmiejąc w głos podczas obserwacji męskich rozważań bohatera. To książka, którą przyjemnie jest poczytać – a nawet można znaleźć w niej drugie dno dotyczące relacji damsko-męskich.

Paulina Grzybowska
(paulina.grzybowska@dlalejdis.pl)

Beata Worobiec, „Nie dla Ciebie”, Gdynia, Wyd. Novae Res, 2016.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat