„Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba” – recenzja

Recenzja książki „Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba”.
Wielu z nas nie wyobraża sobie pewnie połączenia tematów związanych ze śmiercią i życiem wiecznym z poczuciem humoru.

Jak się okazuje jednak, taka mieszanka może stać się prawdziwym literackim strzałem w dziesiątkę.

Szczerze powiedziawszy miałam trochę mieszane uczucia, sięgając po książkę autorstwa Fannie Flagg pod tytułem „Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba”. Byłam niesamowicie ciekawa, co też znajdę na kartach nowowydanej publikacji, mając cichą nadzieję, że powieść nie tylko mnie zaskoczy, ale i na długo wyryje się w mojej pamięci. Rzeczywistość przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Zakochałam się w książce od pierwszej strony, pozostając jej wierną aż do ostatniej. Po skończonej lekturze śmiało mogę powiedzieć, że wcale nie dziwię się już, czemu Fannie Flagg nazywana jest królową amerykańskiej literatury obyczajowej. W końcu świetna fabuła, poczucie humoru i warsztat pisarski bronią się same, zyskując coraz to większe rzesze zachwyconych odbiorców na całym świecie.

Elner Shimfissle to urocza mieszkanka Elmwood Springs, która niejedno już widziała w swoim życiu i mimo podeszłego wieku nadal jest głodna wiedzy (oraz jak się okazuje wrażeń). Pewnego dnia zwariowana staruszka, mimo próśb i zakazów siostrzenicy Normy Warren, wchodzi na drabinę, by zerwać kilka fig dla swojej znajomej w podziękowaniu za pomidory. Niestety natrafia na rój szerszeni i spada z wysokości, tracąc przytomność. Wkrótce zostaje przetransportowana do szpitala. Spełniają się najgorsze obawy Normy – jej ukochana ciocia umiera. Wydawałoby się, że na tym skończy się historia Elner. Nic bardziej mylnego. Tak naprawdę to dopiero początek.

Powieść Fannie Flagg to piękny literacki synonim nadziei, ciepłego uśmiechu na twarzy i pachnącego ciasta. W książce znajdziecie wszystko to, co może sprawić, że Wasz dzień stanie się choć odrobinę lepszy i bardziej znośny – dużą dawkę humoru, zwroty akcji i postaci, które z pewnością na długo zamieszkają w Waszym sercu i Waszej wyobraźni. Czy można chcieć czegoś więcej? Chyba tylko kawy i kawałka pysznego placka. Swoją drogą przepis na ciasto (oraz inne pyszne potrawy) znajdziecie na końcu książki. Usiądźcie więc wygodnie i przygotujcie się na wyjątkową literacką przygodę.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Fannie Flagg, „Nie mogę się doczekać… kiedy wreszcie pójdę do nieba”, Wydawnictwo Literackie 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat