Dorota jest przekonana, że los obdarzył ją wszystkim, co do szczęścia potrzebne. Ma kochającego mężczyznę, wspaniałą córkę, wymarzony dom i pracę. Mikołaj stanowi dla niej ogromne wsparcie. Jej dzieciństwo nie należało jednak do łatwych – była bita i poniżana przez matkę. Wkraczając w nowe życie, zostawiła w tyle tajemnice z przeszłości, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Spokój w jej poukładanym życiu burzy przyjaciółka z dziecięcych lat, która niespodziewanie pojawia się na horyzoncie. Początkowo Dorota jest zadowolona z przyjazdu Nataszy. Ich przyjaźń ożywa na nowo. Kobiety cieszą się każdą wspólnie spędzoną chwilą. Dorota czuje jednak, że powrót przyjaciółki sprawił, iż często wraca myślami do wydarzeń z przeszłości. Natasza z kolei szybko zaczyna ingerować w prywatne życie kobiety. Pragnie spędzać z nią oraz jej rodziną jak najwięcej czasu. Jest nachalna i natarczywa. Na domiar złego grozi wyjawieniem tajemnic z przeszłości. Co kobieta chce przez to osiągnąć?
Główne bohaterki są przedstawione w sposób niezwykle realistyczny. Autorka wnikliwie opisuje ich trudne dzieciństwo. Pomimo tego, iż na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że pochodzą one z dwóch różnych światów, łączy je niezwykle bolesna przeszłość. Obydwie pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, gdzie codziennością jest alkohol i przemoc. Opisy ich przeżyć są tak autentyczne, że czytelnik może poczuć to, czego doświadczyły i odnieść wrażenie jakby znajdował się w samym centrum wydarzeń. Bardzo podziwiałam Dorotę za to, że pomimo tak trudnego dzieciństwa wyszła na prostą i zbudowała szczęśliwą rodzinę. Jej historia bardzo mnie wzruszyła. Podczas lektury niejednokrotnie łzy cisnęły mi się do oczu. Autorka pokazuje w niej, jak wiele cierpienia jest w stanie znieść w swoim życiu człowiek i jaki ma ono wpływ na jego późniejsze życie. Podkreśla, że osoby z trudnym dzieciństwem nie powinny być z góry stawiane na przegranej pozycji. Nie zawsze bowiem mają one skłonności do wejścia w patologię i doskonałym tego przykładem jest historia Doroty.
Książka autorstwa Katarzyny Misiołek jest tak bardzo wciągająca, że nie mogłam się od niej oderwać nawet na chwilę, a jeśli już musiałam to zrobić, przez cały czas zastanawiałam się nad tym, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Powieść jest dopracowana w każdym calu. Nie ma tutaj miejsca na nudę. Lekki język sprawia, że przez książkę wręcz płyniemy. Nawet się nie spostrzegłam kiedy dobrnęłam do jej końca. Lektura skłania do refleksji nad naszym sposobem postrzegania rzeczywistości. Czasami jesteśmy bowiem zbyt krytycznie nastawieni do otoczenia, skreślamy daną osobę ze względu na jej pochodzenie. Należy jednak spojrzeć na innych z szerszej perspektywy, ponieważ każdy zasługuje na drugą szansę – nawet osoba, która popełniła w swoim życiu jakiś błąd.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Katarzyna Misiołek, „Nie podchodź bliżej”, Warszawa, Wydawnictwo Muza SA, 2017 r.
Komentarze