"Nie taki diabeł" – recenzja

Recenzja książki "Nie taki diabeł".
Czasami, gdy tracimy kontrolę nad własnym życiem, chcielibyśmy, by ktoś za nas zdecydował, w jakim kierunku powinniśmy podążać. Czy jednak dobrze na tym wychodzimy...?

Jagoda ma dosyć swojego życia – z pięknej sportsmenki stała się otyłą, zgorzkniałą kobietą, która urąga całemu światu, a najbardziej mężowi i synom – mężczyznom, którzy mieli ją wspierać i dawać radość, a tymczasem stali się przyczyną rozczarowań i synonimem przekreślonych marzeń. Świetnie zapowiadająca się gwiazda siatkówki musiała pogodzić się z tym, że piłkę zamieniła na pieluchy, a towarzystwo koleżanek z drużyny na przebywanie z małoletnim Andrzejkiem i Maćkiem. Spłodzony przypadkowo Krystian również nie wniósł w życie Jagody szczęścia, a raczej rozpacz spowodowaną jego szczególnie nieatrakcyjnym wyglądem. Z tym, że sama pani domu już dawno przestała przypominać zgrabną nastolatkę, co zauważał coraz boleśniej jej mąż, wciąż atrakcyjny pięćdziesięciolatek, który znalazł pociechę w ramionach niezbyt wymagającej sekretarki Joli.

Z kolei na drodze Jagody stanął ktoś, kto dzięki swoim nadprzyrodzonym mocom zapewnił jej wygląd, któremu żaden mężczyzna nie możne się oprzeć. Niestety, Vacullus ma jedną niepokojącą cechę – jest diabłem i w zamian za swoje usługi żąda dostarczenia mu dusz, które wraz z nim zawędrują do piekła. Znudzona i przede wszystkim wkurzona na swoje życie Jagoda zgadza się na konszachty z podejrzanym jegomościem i razem planują, jak dokonać zbrodni, która pociągnie za sobą niemal tuzin ofiar. Okazuje się jednak, że zaplanowanie zbrodni doskonałej wcale nie jest proste, jeśli jest się szaloną kobietą po pięćdziesiątce w skórze dwudziestoparolatki i przeraźliwie brzydkim stworzeniem o zdolności zamieniania się w przystojnych aktorów. Może więc warto porzucić czary i zacząć budować nowy rozdział życia w oparciu o prawdziwą rozmowę z prawdziwymi ludźmi, którzy w wigilijny wieczór zdecydowali się usiąść przy jednym stole...?

„Nie taki diabeł” to lektura dla osób, którym nie przeszkadzają... wulgaryzmy. Jagoda w dosadny sposób wyraża swoje niezadowolenie z życia, z kolejnych niepowodzeń, z diabła, który nie zawsze postępuje zgodnie z jej życzeniami. Klnie w sposób soczysty, dosadny i namiętny, co jednak w pewnym momencie można uznać za męczące, a samą bohaterkę wrzucić do jednego worka z przysłowiowym szewcem i panami spod budki z piwem. Rozumiem, że Krzak chciała stworzyć postać mocną, wyrazistą, jednak w tym wypadku przekroczyła granicę między uzasadnioną stylizacją a tanim chwytem mającym zbulwersować czytelnika. Zupełnie niepotrzebnie, bo i bez kolejnych ku*ew w ustach Jagoda to pełnowartościowa postać swojej historii. W duecie z Vacullusem vel Wackiem tworzą symfonię spostrzeżeń na temat współczesności, rodziny, wyznawanych wartości. A wszystko to okraszone solidną szczyptą ciętego humoru.

Historia Jagody była oczywiście inspirowana wielkim dziełem Bułhakowa „Mistrz i Małgorzata”, jednak poziomu obu książek jest nieporównywalny, choć trzeba przyznać, że debiut Marii Krzak można zaliczyć do udanych. Kąśliwe uwagi pod adresem „ukochanych” synków, smutne konstatacje na temat komercyjnego charakteru świąt, boleśnie prawdziwe spostrzeżenia na temat kultu młodości, piękna i życia na pozór za fasadą sztucznej szczęśliwości nadają charakteru książce „Nie taki diabeł”. Dość powiedzieć, że sam diabeł wydaje się najsympatyczniejszą postacią z tej menażerii osobowości, w której każdy uważa, że to jego racja jest najważniejsza. Vacullus, który nie potrafi odnaleźć się w ziemskim życiu i z lubością obżera się frytkami, najbardziej kojarzył mi się z bohaterem powieści Kornela Makuszyńskiego „Przyjaciel wesołego diabła”. To głównie dzięki tej pociesznej, groteskowej postaci bardziej „ludzkie” postaci zastanawiają się nad tym, co faktycznie jest dla nich ważne, a wraz z nimi czytelnik ma szansę zapytać sam siebie, co chciałby zmienić w swoim i życiu. I czy nie żałowałby, gdyby naprawdę do tej zmiany doszło...

Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)

Maria Krzak, „Nie taki diabeł”, Novea Res, Gdynia 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat