„Nie to za mało” – recenzja

Recenzja książki „Nie to za mało”.
Naomi Klein, amerykańsko - kanadyjska pisarka i reporterka, opublikowała nową książkę poświęconą prezydenturze Trumpa.

Jeśli spojrzymy na nią przez pryzmat tego, co autorka zawarła w „Nie to za mało”, wielki mit amerykańskiego marzenia nabiera zupełnie innego wymiaru. W pewnym sensie zostało całkowicie spełnione (od sprzedawcy nieruchomości do prezydenta), bo Trump nie zaczynał jako pucybut, tylko jako dziedzic milionerów. Mimo różnych upadków i bankrucji kolejnych biznesów, metoda na pozyskiwanie kolejnych pieniędzy (od pewnego momentu) była bardzo prosta – Trump sprzedawał siebie jako markę, wynajmował lub wypożyczał swoje nazwisko, aby coś sprzedać. Można byłoby zapytać się, co w tym złego.

Sprawa nabiera nieco innego charakteru, gdy okazuje się, że prezydentura jednego z największych mocarstw na świecie jest w zasadzie tylko kolejnym rozszerzeniem marki Trump. Tym razem sprzedawanej, dosłownie, w nieco innych i niemniej elitarnych okolicznościach. Być może część wyborców myślała, że skoro taki wyga biznesu, w dodatku bogaty, dostanie się do Sentau, to pokażem „im” wszystkim, co tak naprawdę o nich myśli oraz rozgryzie lub przejrzy wszystkie machiny rządzące polityką. Tymczasem Trump postanowił wszystkie znane sobie triki po prostu zastosować na swoim nowym rynku zbytu, czyli w Waszyngtonie. Skala spraw czy wzajemnie powiązanych zdarzeń jest ogromna.  Przykładowo chociażby na temacie wydobycia, zużycia, sprzedaży ropy widać jak skutecznie to zjawisko łączy się nie tylko z ceną produktów spożywczych, ale także konfliktami zbrojnymi oraz ambicjami koncernów (i to już przeróżnych).

Misja biznesowa jest tu w zasadzie nadrzędna, ponieważ biznes i zarabianie olbrzymich pieniędzy przez ogromne korporacje rządzi całym światem. Dbanie o klimat na całej Ziemii, skutki efektów cieplarnianych, choć udowonione naukowo, stają się tylko kolejnym punktem, o którym się nie mówi. Prawa mniejszości społecznych, imigranckich, wreszcie kobiet odchodzą do lamusa. Sztuką jest sprzedać co się da i zrobić to w jak najszybszym tempie, a przy okazji zareklamować swój biznes. Nawet jeśli będzie to w kontekście konfliktów zbrojnych. Oczywiście  można powiedzieć, że to spiskowe teorie. Patrząc jednak  również z perspektywy naszego kraju trudno zaprzeczyć wyzyskowi pracowników, niskim stawkom,  cięciu kosztów ubezieczneń zdrowotnych i powszechności śmieciowych umów. Sytuacje, o których pisze Naomi Klein, nie dotyczą zatem tylko Stanów. To chyba nie jest Eden, o którym wielu z nas marzy.

„Nie to za mało” to świetnie napisana książka. Prezydentura Trumpa nie jest jedyną zaskakującą rzeczą w polityce światowej. Na pewno jest sporym cofnięciem się w zakresie wielu problemów społecznych, które udało się nagłośnić i nieraz rozwiązać w latach 90. Nie wzięła się oczywiście także z niczego tylko jest również efektem różnorodnych procesów zachodzących na całym świecie. Jaka jest rada autorki? Budujmy relacje i więzi międzyludzkie, lokalne, sąsiedzkie. Mówmy na głos, co chcemy zmienić i układajmy plany jak to zrobić. Niektóre fragmenty książki są, moim zdaniem, naprawdę przerażające lub co najmniej zaskakujące. Tak, można je po prostu ominąć ale według mnie pozostaje cały czas pytanie: w jakim świecie mają żyć nasze dzieci? Tzw. wielka polityka często nie obchodzi nas póki jej konsekwencje nie dotykają nas osobiście. Będąc bogatym można zapewnić sobie wiele przywilejów ale średnia klasa i niższa pozostanie bezradna. Dlatego warto szukać innych rozwiązań i tworzyć nowe społeczne struktury.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Naomi Klein „Nie to za mało”  wydawnictwo Muza 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat