„Nie wpadaj w złość” - recenzja
Umiejętność unikania kłótni, eskalacji konfliktów czy po prostu spokojne życie bez emocjonalnych zawirowań to marzenie, które niedługo być może stanie się rzeczywistością.
Kiedy myślę o tym, ile razy w życiu zdarzyło mi się stracić panowanie nad sobą w stresującej sytuacji, mam tylko jedną, właściwą odpowiedź – zdecydowanie zbyt dużo. Złość i gniew są jak rozpędzające się auto. Jeżeli w porę go nie wyhamujemy, możemy zrobić krzywdę nie tylko sobie, ale i innym. Przez wiele lat żyłam jednak w błędnym przekonaniu, że złość jest czymś negatywnym. Dopiero teraz uświadamiam sobie, że gniew sam w sobie jest czymś, nad czym warto się chwilę zatrzymać, bez odrzucania go i ukrywania na siłę – jest dla nas swego rodzaju informacją o tym, że ktoś nas krzywdzi, że jesteśmy traktowani niesprawiedliwie lub po prostu dana sytuacja zaczyna nas przerastać. Kluczem do wszystkiego jest to, co zrobimy z naszymi emocjami. Sięgając po książkę Davida J. Liebermana pod tytułem „Nie wpadaj w złość” miałam nadzieję poznać narzędzia, które pomogą mi radzić sobie z gniewem w codziennych sytuacjach. Choć na początku dość szybko rozczarowałam się podejściem autora do tematu, postanowiłam dać poradnikowi kolejną szansę – na szczęście mimo tego jednego, dość rażącego moim zdaniem błędu w ocenie ludzkich emocji dalsza część okazała się strzałem w dziesiątkę.
Zacznijmy od tego, że już na pierwszych stronach publikacji Lieberman przekonuje nas, że złość jest czymś negatywnym. Jak już wspomniałam, nie zgadzam się z tym, ponieważ żadna emocja nie może być wartościowana, bo jest jedynie informacją (i to niezwykle cenną). Niemniej jednak w książce znajdujemy szereg wskazówek, które mogą pomóc nam odzyskać kontrolę nad samym sobą. Pogodzenie się z trudną przeszłością, nadawanie sensu cierpieniu, pokochanie siebie i wyznaczanie granic to tylko kilka najważniejszych sposobów na odnalezienie wewnętrznego spokoju. Autor pokazuje wiele aspektów naszego życia, które w mniejszym lub większym stopniu mają wpływ na nasze emocje i to, jak sobie z nimi radzimy.
Książka „Nie wpadaj w złość” to kompleksowy poradnik, który pozwala nam rozliczyć się z przeszłością, naprawić teraźniejszość i z nadzieją spojrzeć w przyszłość. Publikacja daje do myślenia, pomaga spojrzeć na życie z innej perspektywy i zwraca naszą uwagę na to, o czym najczęściej zapominamy, a co jest bardzo ważne w procesie kontrolowania własnych emocji i zachowań.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
David J. Lieberman, „Nie wpadaj w złość”, Dom Wydawniczy REBIS, 2019 r.
Ostatnio dodane
- „Zbrodnia w hidżabie. Na książęcej farmie” - recenzja
- „Ten, który wiedział” – recenzja
- „Ślepą, czarną nocą” – recenzja
- „Smerfy i Halloween. Świat Smerfów. Tom 5” – recenzja
- „Droga Kobiety” – recenzja
- „Potwory z archiwum. Mój rok grozy ze Stephenem Kingiem” – recenzja
- „Góralu, czy ci nie żal? Opowieść o zatraceniu” – recenzja
- „Demoniczne dwudziestolecie” – recenzja
- „Germinal” – recenzja
- „Yakari. Zemsta rosomaka. Tom 26” - recenzja

Komentarze