Schemat fabularny powieści jest dość znany – bohaterka ukrywa wydarzenia ze swojej przeszłości przed mężem i dziećmi. Z pozoru przykładna żona i matka w rzeczywistości żyje w ciągłym strachu, że pewnego dnia wszystkie kłamstwa wyjdą na jaw. Istotnie szansa, że jej obawy się spełnią jest spora, ponieważ na wolność wychodzi człowiek, który lata spędzone w więzieniu zawdzięcza właśnie głównej bohaterce, Analise.
Tekst może zaskoczyć pozytywnie – bez poszukiwania pozornych sensacji, skupiania się na wyblakłych emocjach (jakże często spotykane w tzw. literaturze popularnej). Susan May Warren kieruje swoją uwagę na kondycję relacji międzyludzkich – na płaszczyźnie rodziny, grup, społeczności.
Autorka w zręczny sposób spaja ze sobą kilka mniejszych wątków, dla których miejscem wspólnym są tajemnice w rozmaitym ujęciu. Jedni ukrywają coś, by ochronić bliskich, inni zwyczajnie się wstydzą, są też bohaterowie, którzy boją się, a może po prostu łatwiej jest nie mówić o tym co trudne? Powieść ukazuje tym samym kilka stron tego zjawiska – tajemnice (te poważne i błahe) wpływają na rozpad rodzinnych więzów, oddalają od siebie ludzi skupionych na kłamstwie. Z drugiej strony każdy człowiek potrzebuje jakiegoś osobistego zaplecza, o którym nikomu nie mówi i nie chce, by to się zmieniło. Blisko tych zagadnień jest jeszcze jedna sprawa rozstrzygana przez bohaterów – czy można w życiu otrzymać drugą szansę na takich samych warunkach? Czy zawsze musimy zrezygnować z czegoś wielkiego, by zyskać coś równie istotnego?
Sylwia Błażejczyk
(sylwia.blazejczyk@dlalejdis.pl)
Susan May Warren "Nie znacie mnie", Wydawnictwo Św. Wojciecha, Poznań, 2014.
Komentarze