Czy ich miłość do muzyki musi zejść na dalszy plan?
Książka Tamery Alexander pod tytułem „Niedocenione dźwięki” była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Dlaczego? Do tej pory lektura wszelkich powieści z gatunku literatury kobiecej, których fabuła osadzona była w iście historycznych realiach, nie sprawiała mi większej przyjemności. Zazwyczaj nie mogłam wczuć się w opowiadaną historię i nie umiałam podchwycić tego literackiego „ducha”, który sprawia, że cali przesiąkamy opisywanymi wydarzeniami. Tym razem było zupełnie inaczej. Oczywiście na początku nie spodziewałam się fajerwerków. Na szczęście autorka bardzo szybko wyprowadziła mnie „z błędu”. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że nawet wykonując domowe obowiązki lub w przerwach między kolejnymi zleceniami co chwila sięgałam po nią, by poznać dalsze losy głównych bohaterów i oderwać się od szarej rzeczywistości.
Rebeca Carrington po otrzymaniu wiadomości o nagłej i niespodziewanej śmierci swojej babki wraca z Wiednia do swojej rodzinnej miejscowości. Dociera do swojego dawnego domu, jednak nie ma odwagi tam wejść – trudne wspomnienia wracają do niej jak bumerang. Postanawia więc kupić coś do jedzenia i sprawdzić ogłoszenia o pracę. Wychodząc z lokalu dostrzega ogłoszenie o przesłuchaniu do nowo powstającej Filharmonii w Nashville. Po ciężkiej przeprawie z sekretarką w końcu dociera do gabinetu dyrygenta, jednak szybko zostaje sprowadzona na ziemię. Nathaniel Whitcomb jest wprawdzie zachwycony grą dziewczyny, nie może jednak przyjąć jej do filharmonii, ponieważ… jest kobietą. Załamana Rebeca jest zmuszona przyjąć posadę guwernantki, wciąż jednak marzy o grze na instrumencie. Czy doczeka się spełnienia swoich najskrytszych pragnień?
Wciągająca, bardzo wzruszająca historia, w której życie zmusza ludzi do podejmowania trudnych, czasem niepopularnych decyzji. Autorka pokazuje, że nawet najbardziej wyboista droga może prowadzić w dobre miejsce. Nie można się poddawać. Przeciwności nie są po to, by od nich uciekać, ale by się z nimi zmierzyć i wykorzystać je do swoich celów. Bohaterowie książki „Niedocenione dźwięki” doświadczyli tego na własnej skórze. Musieli podjąć ryzyko, by sięgnąć po marzenia, a w konsekwencji odnaleźć samych siebie.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Tamera Alexander, „Niedocenione dźwięki”, Dreams Wydawnictwo 2019
Komentarze