„Niepamięć” - recenzja

Recenzja książki „Niepamięć”.
Z pozoru fabuła powieści „Niepamięć” wydała mi się wyjątkowo interesująca, jednak szybko uświadomiłam sobie jak bardzo byłam w błędzie.

"Niepamięć" to powieść obyczajowa przedstawiająca historię Michała i Katarzyny. Za czasów studiów tych dwoje połączyła przyjaźń, która później zamieniła się w ogromne uczucie. Michał zakochał się i gdy tylko już zaczynało mu się wydawać, że jego uczucie może zostać odwzajemnione przekorny los uświadamiał mu jak bardzo się mylił. O uczucie Katarzyny zabiegał nie tylko Michał i wkrótce dziewczyna związała się z młodym lekarzem. Jednak nawet wówczas ich specyficzna przyjaźń odgrywała dużą rolę w jej życiu. Wszystko uległo zmianie, gdy Katarzyna zapadła w śpiączkę. Po przebudzeniu kobieta uczy żyć się od nowa i choć powracają do niej strzępki wspomnień to wszystko wydaje się jej całkiem obce. 

Jolanta Kosowska w swojej powieści opisała historie zarówno ze strony Michała, jak i Katarzyny, co jest dość ciekawym, choć niekoniecznie oryginalnym zabiegiem. Z pozoru fabuła wydała mi się wyjątkowo interesująca, jednak szybko uświadomiłam sobie jak bardzo byłam w błędzie. Już od pierwszych stron „Niepamięć” jest wyjątkowo nudna i nijaka i wymaga dużej cierpliwości by nie odłożyć jej w kąt po kilku pierwszych stronach.

Bohaterowie są absolutnie nierealistyczni i wyidealizowani do granic możliwości. Katarzyna jest cudowna pod każdym względem - piękna, zgrabna, powabna, inteligentna. Roztacza wokół siebie czar, wszyscy ją uwielbiają. Bezwarunkowo idealna, bez skazy. Pojawiający się wokół niej mężczyźni są równie genialni jak ona. To zarazem fantastyczni doktorzy, jak muzycy i sportowcy! W dodatku to chodzący zbiór cnót – jedynie podziwiają każdy gest, każde spojrzenie. Wszystko jest absolutnie platoniczne i akceptują każdy z jej wyborów, w tym tkwienie w tym miłosnym trójkącie, bez mrugnięcia okiem. W pewnym momencie robiło mi się mdło od każdego kolejnego zdania zawierającego imię Katarzyny.

Powieść jest również totalnie przegadana. Opisy są tak rozciągnięte, że w pewnym momencie łatwo zapomnieć o czym w ogóle się czyta. Autorka postanowiła bowiem opisać czytelnikowi wszystko w takich detalach, że poświęca całe strony bezsensownym i nudnym opisom. Całość jest straszliwie nudna, mdła i tandetna. Każdy kolejny wątek sprawia, że historia jest coraz bardziej żenująca i coraz mniej realna.

W każdej książce staram się dostrzec jakiejś jej pozytywne cechy, niestety autorka „Niepamięci” postawiła mnie przed nie lada wyzwaniem i niestety z przykrością stwierdzam, iż się poddaje. Nie jestem w stanie powiedzieć ani jednego dobrego słowa o tej powieści.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis..pl)

Jolanta Kosowska, „Niepamięć”, Gdynia, Novae Res, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat