Życie Agi to pasmo ciągłych... powiedzmy niespodzianek od losu. Zresztą cała jej rodzina jest równie szalona jak dary losu, z którymi przychodzi im się zmierzyć. Ale zanim przebrniemy przez historię typowej-nietypowej polskiej rodziny, najpierw przyjdzie nam się zmierzyć z dorosłym chamem, jakim jest obecny mąż Agi. A to dopiero początek historii, w której teraźniejszość miesza się z przeszłością.
Historię rodu zaczyna babcia, a może raczej dziadek, który posiada wiele fascynujących cech. Jedną z nich jest z pewnością brak wierności, który staje się wręcz legendarny, a że dziadek ma nietypowy zawód, bo jest złotnikiem, to i kolejne muzy można równie szybko odnaleźć w lokalnej społeczności. Wystarczy zerknąć takiej damie w dekolt, a następnie przeliczyć listki lub płatki oraz odnóża owada. Bo dziadek obdarowuje swoje damy serca oryginalnym wisiorkiem. Ale babcia go kocha i zawsze przygarnie do serca, czasem do domu, nakarmi i ponownie wypuści. Matka Agi jest nie mniej fascynująca i równie podatna na wdzięki płci przeciwnej, choć ma zdolnego męża, który dla niej zrobi wszystko. Ojca poznajemy dość szybko, bo Aga wraz z synem dzieli z nim dom w jakimś sensie odziedziczony po dziadku, choć formalności nie do końca o tym przesądzają.
Czy już się zgubiliście, czy jesteście w stanie nadążać za moim tokiem myślenia? Cała historia, którą czytelnik poznaje, jest z jednej strony dość oczywista, ale jednocześnie tak często zmieniają się niektórzy bohaterowie i wątki, że w pewnym momencie można się zastanowić: Czy tyle niespodzianek (często mało przyjemnych) musi dotykać tę akurat rodzinę? To na jej przykładzie możemy zmierzyć się z historią lat 80. i 90., gdy w Polsce można było dość szybko dorobić się majątku lub zdobyć sławę, ale równie szybko można było je stracić. Nie brak również bardziej współczesnych wątków, jak choćby problemy ze spłatą kredytu we frankach, który zaczął być dwa razy droższy.
Najważniejsze są jednak uczucia, choć autorka ogranicza je do wierności albo raczej do niewierności. Może faktycznie cała rodzina jest obciążona genem niewierności po dziadku? A może po prostu niezbyt ceni małżeńską wierność? Dla czytelnika nie ma to większego znaczenia, bo czekają na niego kolejne niespodzianki i zawirowania. Czasem oczywiste, jak romans z szefem, czasem mniej oczywiste - jak miłość sprzed lat, która pojawia się dość nagle i zupełnie nieoczekiwanie. Sama "Nieświęta rodzina" jest pełna miłości, pełnej namiętności i nienawiści, ale za to gorącej i silniejszej nawet niż śmierć.
To już trzecia powieść autorki, stanowiąca kolejny element serii "Siedem grzechów głównych", przejaskrawiająca pewne zachowania, ale jednocześnie trafnie piętnująca coś, co dla jednych bywa "świętością", a dla innych nie jest niczym więcej, jak kolejną atrakcyjną przygodą w życiu.
Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)
Danuta Noszczyńska, "Nieświęta rodzina", Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2017
Komentarze