Od pierwszego taktu wiedziałam, że jest to płyta dla mnie. Subtelne, nieprzytłaczające dźwięki w połączeniu w niskim, przeszywającym głosem Michaela Bublé urzekły mnie do tego stopnia, że od razu udzielił mi się świąteczny klimat.
Ale po kolei. Płyta utrzymana jest w jazzowym klimacie połączonym z popowym wokalem Bublé. Na płycie znajduje się 19 utworów. Poprzednia edycja zawierająca 15 kawałków pokryła się pięciokrotną platyną! W Australii, już po raz drugi z rzędu album zajmuje pierwsze miejsce na liście najlepiej sprzedających się płyt. Również w Polsce płyta osiągnęła niemały sukces – podwójna platyna to wynik nieosiągalny dla niejednego naszego rodzimego artysty. Album był właściwie skazany na sukces, gdyż za produkcję odpowiedzialni byli David Foster (który na swoim koncie ma współpracę m.in. z Céline Dion, czy Madonną), Bob Rock (producent albumów Aerosmith, Bon Jovi) oraz Humberto Gatica (Tina Turner, Elton John).
Na płycie wystąpili także goście. Między innymi rodaczka Bublé, kanadyjka – Shania Twain (zdobywczyni pięciu nagród Grammy, u nas znana m.in. z piosenki Ka-Ching!), z którą stworzył bardzo udany duet z piosence „White Christmas”. Dla hiszpańskojęzycznych słuchaczy lub też dla wielbicieli hiszpańskiego języka znalazł się na płycie duet z meksykańską piosenkarką Thalią – w innym klimacie niż „White Christmas”, ale równie udany – „Mis deseos/feliz navidad”. W piosenkach „Jingle Bells” oraz „Frosty the snowman” muzykowi towarzyszył zespół The Puppini Sisters (trio wykonujące muzykę w stylu lat 40-tych). Pośród utworów znajdziemy także jedną, autorską pozycję Michael’a Bublé – „Cold December Night” – wydaje mi się, że najbardziej popowy ze wszystkich kawałków na płycie.
Bublé, który do tej pory sprzedał na całym świecie ponad 30 milionów płyt ma szczęście, ponieważ, jak wspomniałam wcześniej, składanki świąteczne to zwykle kiczowate produkcje w celach czysto komercyjnych. Jemu natomiast udało się wybrnąć i wyjść poza schemat tego gatunku.
Anna Bilińska
(anna.bilinska@dlalejdis.pl)
Michael Buble, „Christmas”, Warner Music 2012
Komentarze