„Niewiadoma” – recenzja

Recenzja książki „Niewiadoma”.
Zbrodnia, kara i zagadka – każdy, dobry kryminał to posiada. Najlepiej, jak jeszcze pojawiają się skomplikowane motywy i złożone postacie. Czy Polak potrafi dotrzymać kroku skandynawskim kolegom?

Niewiadoma to drugi tom serii „Suder”, która ukazała się dzięki wydawnictwu Filia. Były  podinspektor Dariusz Sadur znowu wkracza do gry. Po przejściach z pierwszej części, liczył na odpoczynek. Jednak nie jest mu dane posiedzieć sobie spokojnie w Bartoszewie. Dowiaduje się o śmierci człowieka, którego kiedyś znał. Możliwe, że zabiła go dawna znajoma, która bardzo pomogła bohaterowi. I tak, kolejny raz, Sadur uwikłany jest w  śledztwo, gdzie trup ściele się gęsto, a rozwiązania zagadki nie widać. Milena Korcz, psychoterapeutka, która jest oskarżona o zabójstwo pacjenta, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Tylko Dariusz Sadur może pomóc odkryć, kto stoi za spiskiem. Czy bohater znajdzie kobietę przed policją? Jak potoczy się ta sprawa? Czy Milena Korcz jest naprawdę niewinna?

W kolejnym tomie przygód Dariusza liczyłam na fajną zagadkę i ciekawe tempo. Dostałam niezłą pozycję, która jednak ma swoje wady. Suder wyprowadza się do Bartoszewa. Ucieka od zgiełku Szczecina i chce na spokojnie się zastanowić, co dalej zrobić ze swoim życiem. Niestety trafia na sprawę zabójstwa. Dawna wybawicielka ma kłopoty, a bohater rusza jej z odsieczą.

Były podinspektor kolejny raz jest charyzmatyczny oraz przebojowy. To naprawdę dobrze wykreowana, silna postać, która nie pozwala się nudzić podczas czytania. Jego charakter troszkę ewoluował, ale każdy zmieniłby się po starcie bliskich osób. Autor bardzo dobrze pokazał  jak zmienia się człowiek w obliczu tragedii. Ciekawym zabiegiem jest przeniesienie postaci drugoplanowej na front. Milena Korcz zaskakuje autentyzmem. Twórca zgrał wszystko idealnie i nie ma żadnych luk fabularnych.

W tej części, czytelnik ma do czynienia z korupcją, półświatkiem oraz ryzykownymi zeznaniami. Stelar zgrabnie manewruje między niezliczonymi wątkami, dlatego tak lubię jego kryminały. Obojętnie jak są złożone – on je bardzo dobrze dopracuje. Opowiadana historia jest realna. Nie ma miejsca na wydumane ideologie czy fantastyczne odniesienia.

Akcja posuwa się do przodu, ale nie ma tu tempa, do którego jestem przyzwyczajona. Jest to raczej powolny spacer turysty, który chce wszystko zwiedzić. Nie wpłynęło to jednak na odbiór Niewiadomej. Przeszkadzały mi za to momenty, kiedy kryminał odchodził na dalszy plan, a na wierzch wypływały uczucia i wcześniejsze życie bohaterów. Nie lubię, kiedy linia fabularna, zbyt często zbacza z wyznaczonego kursu.

Polecam, ponieważ jest to realny kryminał, który śmiało może konkurować z przedstawicielami gatunku. Marek Stelar to jasny punkt, na autorskiej alei sław i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Jeśli lubi się ten gatunek – seria o podinspektorze Sadurze jest obowiązkowa!

Katarzyna Gnacikowska
(katarzyna.gnacikowska@dlalejdis.pl)

Marek Stelar, Niewiadoma, wydawnictwo Filia, Poznań, 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat