„Niewolnik” – recenzja

Recenzja książki „Niewolnik”.
Szczęście nie polega na nabywaniu coraz to nowych rzeczy materialnych. Prawdziwa radość tkwi w tym, czego nie da się kupić za pieniądze – bliskich, którzy są z nami, gdy wszystko inne zawodzi.

Głównym bohaterem książki jest sparaliżowany mężczyzna poszkodowany w wypadku samochodowym. Po wybudzeniu ze śpiączki, widząc siebie leżącego nieruchomo na szpitalnym łóżku, jest zdezorientowany. Czuje w głowie niesamowitą pustkę. Nie jest w stanie przypomnieć sobie szczegółów wypadku oraz swojego dotychczasowego życia. Szpital również ma trudności z ustaleniem jego tożsamości. Wiadomo jedynie, że podczas wypadku mężczyzna był pod wpływem alkoholu oraz środków odurzających. Pomimo odzyskanej świadomości czuje się więźniem we własnym ciele. Zdesperowany rozpoczyna rozmowę ze swoim wewnętrznym Ja, które jest dla niego swoistym duchowym przewodnikiem. Konwersacja ta zmienia jego dotychczasowy światopogląd. Bohater zaczyna dostrzegać piękno w drobnych gestach. Gdy udaje się ustalić tożsamość mężczyzny i w szpitalu pojawia się jego rodzina on uświadamia sobie fakt jak wiele dla niego znaczy i jak bardzo mylił się w jej ocenie. Czy zdoła naprawić swoje błędy?

Autor książki pokazuje nam czym jest prawdziwe szczęście i jak często mylnie je postrzegamy. Otaczamy się masą drogich przedmiotów żyjąc w przekonaniu, że dzięki nim odzyskamy radość życia, zapominając o tym co najważniejsze, czyli naszych bliskich. Anand Dílvar uświadamia nam, że tylko nieliczni ludzie potrafią odczuwać szczęście poprzez właściwe relacje z innymi. Warto ciągle ćwiczyć tę umiejętność, by zmienić nasze życie na lepsze. I nie chodzi tutaj jedynie o zmianę sposobu postrzegania nas samych, ale również naszych bliskich. Często nie doceniamy ich miłości i zaangażowania, wciąż goniąc za bardziej dostatnim życiem.

Pomimo swojej niewielkiej objętości książka jest naprawdę bardzo wartościowa. Skłania do refleksji i zmienia sposób postrzegania rzeczywistości. Sprawia, że zaczynamy odnajdować radość w drobnych gestach. Dostarcza wielu wzruszeń. Podczas jej czytania niejednokrotnie łzy cisnęły mi się do oczu. Przeczytałam ją bardzo szybko, ale przedstawione w niej treści pozostaną w mojej pamięci na bardzo długo. Powieść z powodzeniem może być życiowym drogowskazem. Polecam ją wszystkim tym, którzy doświadczyli ciężkiej choroby, stracili kogoś ważnego lub czują, że ich życie stanęło w martwym punkcie. Jej przeczytanie to ważny krok w kierunku zmiany swojego dotychczasowego stylu życia.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Anand Dílvar, „Niewolnik”, Białystok, Wydawnictwo Samsara, 2018 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat