Życie Tessy Harlow, młodej przewodniczki wycieczek, diametralnie zmieniło się po wypadku, wskutek którego straciła jedną z podopiecznych. Straciła w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo przez kilka błędów i zbyt pochopnie podejmowanych decyzji, dwudziestokilkuletnia Lisa, zginęła. Tessa nie potrafiąc pogodzić się z jej śmiercią, całą winą obarcza samą siebie. Dodatkowo zaś ten wypadek przywołuje masę dziwnych wspomnień z innego wypadku, który miał miejsce dawno temu. Masę obrazów, których Tessa nie potrafi sobie wytłumaczyć, dopasować ani ułożyć w logiczny sposób. W rozwiązaniu zagadki może jej pomóc tylko jej ojciec albo... wyjazd do Los Ladrones. Miejsca gdzie prawdopodobnie znajdzie nie tylko odpowiedzi na dręczące ją pytania, ale też spokój, radość i odrobinę miłości.
Dobrze udało się Barbarze O'Neal zbudować napięcie. Przez całą lekturę wraz z Tessą powoli odkrywamy jej tajemnicę, przeżywając raz po raz wizję pożaru, śniąc powtarzające się koszmary, z trudem łapiąc oddech, gdy ktoś usiłuje ją utopić i próbując wytłumaczyć sobie, co zdarzyło się przed laty i dlaczego nagle pojawiło się w niej dziwna myśl, że kiedyś miała siostrę.
Postacią, co prawda, drugoplanową, ale jednocześnie tą, która szczególnie zwróciła moją uwagę w książce „Sekrety uczuć” jest 8-letnia Natalie, córka Vince'a, mężczyzny, do którego coraz mocniej wyrywa się serce Tessy. To dziewczynka, która jako najstarsza z trzech sióstr, wciąż pamięta ich zmarłą kilka lat wcześniej matkę. To właśnie ona, w przeciwieństwie do dwóch młodszych, których wspomnienia zdążyły się już zatrzeć, wciąż przeżywa swoją prywatną żałobę, wciąż nie może się pogodzić ze stratą i chyba głównie z tego powodu za wszelką cenę próbuje zwrócić na siebie uwagę otoczenia, co zresztą nie zawsze wychodzi jej na dobre.
Jak to u O'Neal bywa książka „Sekrety uczuć” przepełniona jest smakami i zapachami. Tym razem autorka postawiła na ten ponoć najważniejszy w ciągu dnia posiłek, czyli śniadanie, spożywane przez bohaterów w uroczej Kawiarni Stu Śniadań. Miejscu, do którego każdy z nas prędzej czy później chciałby trafić. To właśnie przepisy na potrawy tam serwowane znajdziemy więc na stronach książki, a wśród nich z pewnością warte wypróbowania receptury na pyszne cynamonowe bułeczki czy zapiekankę owocową.
Izabela Raducka
(izabela.raducka@kobieta20.pl)
Barbara O'Neal, „Sekrety uczuć”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013
Komentarze