„Nieznajomy mąż” – recenzja

Recenzja książki „Nieznajomy mąż”.
Czy piękna kobieta kręcąca się wokół męża Allie Crawford musi oznaczać romans i koniec małżeństwa? A może inne kłopoty w życiu kobiety i jej rodziny?

Allie wiedzie życie, o jakim kiedyś marzyła. Jest liczącym się pracownikiem dużej firmy PR w Nowym Jorku, wychowuje dwójkę dzieci, a mąż – przystojny i niezwykle popularny redaktor magazynu informacyjnego, zapewnia jej finansową i życiową stabilizację. Chociaż kobieta często wspomina tragiczne wydarzenia z dzieciństwa, czuje się bezpieczna i – wydawałoby się – szczęśliwa. Wymagający szef docenia jej pracę, kurs pisania scenariuszy, na który uczęszcza, pozwala jej się rozwijać. Idylla trwa do momentu, w którym podczas jednego z organizowanych w domu Crawfordów przyjęć, Allie przyłapuje męża i piękną, nieznajomą kobietę, zamkniętych w pralni.

Kobieta początkowo podejrzewa męża o romans, wkrótce okazuje się jednak, że sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana – w tle przewija się przestępca, przekręty finansowe na dużą skalę, rozwód, a nawet wizja bankructwa. Obca kobieta, która żywo zainteresowana jest Wadem, otwiera Allie oczy na prawdę o jej mężu i pozwala jej zrozumieć całą, przesyconą oszustwami, sytuację.

Początkowo wydawać by się mogło, że „Nieznajomy mąż” Holly Peterson to zwykłe romansidło z niższej półki – tak może sugerować nawet opis na okładce książki. Z biegiem lektury okazuje się jednak, że powieść kryje drugie dno – to dobry dramat psychologiczny z soczystą, średnio skomplikowaną intrygą w tle. Jeśli miałabym określić tę książkę jednym słowem, powiedziałabym – nieoczywista. Sama fabuła, jak i styl pisania autorki, przeplatanie czasów i miejsc akcji, wnosi do lektury element zaskoczenia i pozwala odkryć historie bohaterów z innej perspektywy. Sylwetki głównych postaci zakreślone są starannie, ale nie równomiernie – „okładkowy” Wade skupia w sobie wszystkie znienawidzone cechy mężczyzn, od pierwszych stron nie daje się lubić, a Allie jest trochę mdła – przez znaczną część lektury irytował mnie jej brak zdecydowania, brak pewności siebie i podległość wobec wszystkich mężczyzn w jej otoczeniu. Co prawda jej postać przechodzi metamorfozę, ale w zasadzie dopiero na końcu książki staje się pewną siebie i swoich pragnień, mocno stąpającą po ziemi kobietą.

Poza wszystkim, „Nieznajomy mąż” to też po trosze surowo ukazane realia mediów i PR-u. Holly Peterson współpracowała z największymi zagranicznymi gazetami oraz była producentką ABC News – od kuchni zna niuanse tego biznesu i sprytnie wplata je w fabułę książki, co wzbogaca jej treść i sprawia, że powieść wydaje się jeszcze bardziej realistyczna.

Wniosek, jaki nasunął mi się po lekturze „Nieznajomego męża” jest jeden – potwierdza się powiedzenie, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, musi chodzić o pieniądze…

Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)

„Nieznajomy mąż”, Holly Peterson. Świat Książki, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat