Głównym bohaterem książki jest Gabriel Clarke. Chłopak przeżył śmierć ojca, który chcąc uratować kajakarza, którego pochłaniał nurt, bez zastanowienia pośpieszył z pomocą. Uratowane życie przypadkowego człowieka przypłacił swoim własnym, bowiem już nigdy nie wynurzył się na powierzchnię… Świadkiem dramatycznych wydarzeń był Gabriel, którego ojciec pozostawił na brzegu. Wypadek miał niewyobrażalny wpływ na życie chłopaka. Tracąc najbliższą osobę zyskał nocne koszmary, poczucie samotności i traumę, z którą przyszło mu zmagać się w dorosłym życiu. Jednak po latach ta sama rzeka, która odebrała mu ojca, nadała jego życiu zupełnie nowy bieg. Czy płynący żywioł jest prawdziwym przeznaczeniem Gabriela? Odpowiedź znajdziecie czytając powieść Michaela Neale.
Przeciętna powieść? Na pewno nie można tego powiedzieć o „Rzece”! To wyjątkowa opowieść o wzlotach i upadkach, o zmaganiu się z przeciwnościami losu. Każdy z nas jest w różny sposób doświadczany przez życie. Często załamujemy się i poddajemy bez walki. Właśnie o tym, jak zmienić swoje postępowanie i nie walczyć z własnym przeznaczeniem jest debiutancka powieść Neale’go. Momentami trudno było mi uwierzyć, że autor nigdy wcześniej nie wydał żadnej książki, gdyż w moim mniemaniu jest prawdziwym mistrzem pióra! „Rzeka” to powieść niezwykle dojrzała i dopracowana w każdym, nawet najmniejszym detalu.
„Rzeka” naprawdę mnie głęboko poruszyła i wzruszyła. Każda strona książki trzyma w napięciu z pewnością dlatego, że jest niezwykle prawdziwa. Ubrana w proste, ale jednocześnie bardzo przemawiające do czytelnika słowa. Zresztą słownictwo to zdecydowany atut tej powieści. To wszystko sprawia, że nie jest jedną wielu opowieści o dramatycznym przeżyciach, lecz historią, która wywiera niezwykły wpływ na psychikę czytelnika. Na pewno szybko nie zapomnę o tej książce, bo nawet po odłożeniu na półkę wspomnienie o niej jest w mojej pamięci wciąż żywe.
Czytając tę powieść wielokrotnie zastanawiałam się czy można oprzeć całą historię na jednym motywie przewodnim, czyli rzece? Z zaskoczeniem muszę odpowiedzieć na to pytanie twierdząco! Mało tego, jest też możliwe zrobić to w taki sposób, aby książką nawet przez ułamek sekundy nie stała się monotonna. Gwarancją takiego sukcesu jest innowacyjności i niespotykane ujęcie motywu. I właśnie tak uczynił autor „Rzeki”. Nieokiełznany żywioł przeplata całą fabułę i tworzy spójną całość. Książka nie jest rwaną historią życia Gabriela, lecz piękną opowieścią o trudnych momentach w życiu i sposobie ich przezwyciężania.
Myślę, że czasem warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o swoim życiu „tak poważniej”, tym bardziej, kiedy za oknem mamy taką, a nie inną aurę. „Rzeka” z pewnością nam w tym pomoże, a być może w jakiś sposób uformuje i nasze koryto życia…
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Michael Neale, „Rzeka”, Kraków, Wydawnictwo WAM 2013
Komentarze